To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Społeczne forum mieszkańców i sympatyków miasta Chorzowa

Śląsk wczoraj i dziś - tradycja i nowoczesność - Szybka kolej do Pyrzowic

Mirenium - 2008-10-08, 09:57
Temat postu: Koniec marzeń o szybkiej kolei do Pyrzowic


Projekt kolejowego połączenia aglomeracji z lotniskiem w Pyrzowicach został wykreślony z listy najważniejszych inwestycji związanych z Euro 2012. Okazało się, że zbudowanie 24 kilometrów nowej trasy na zrujnowanym przez szkody górnicze terenie, przekracza możliwości kolei.

Plany były ambitne. Do grudnia 2011 roku, a więc jeszcze przed mistrzostwami Europy w piłce nożnej, Katowice miały mieć bezpośrednie połączenie kolejowe z Pyrzowicami. Podróż, jak zapewniali specjaliści z PKP Polskich Linii Kolejowych na lotnisko miała trwać mniej niż 30 minut. Z siedmiu propozycji wybrano wstępny przebieg trasy. Z Katowic przez Chorzów Batory do Bytomia linia miała biec istniejącymi torami. Z Bytomia przez Piekary Śląskie do Pyrzowic planowano wybudować nowy, 24-kilometrowy odcinek szybkiej kolei.

Kolejarze obiecywali nawet, że pociągi na trasie będą osiągały zawrotną prędkość 160 km/godz. W Bytomiu miał powstać też specjalny węzeł, gdzie przesiadaliby się pasażerowie podróżujący do Pyrzowic od strony Gliwic.

Dziś już wiadomo, linia na lotnisko na pewno nie powstanie w terminie. Projekt został wykreślony z tzw. Master Planu - szczegółowego harmonogramu, który zawiera wszystkie projekty związane z Euro 2012. Okazało się, że kolej - mimo wcześniejszych deklaracji - nie jest w stanie zbudować nowej trasy w ciągu zaledwie trzech lat. - Szkody górnicze są poważniejsze niż zakładaliśmy. Do tego doszło jeszcze duże zurbanizowanie terenu oraz kłopoty z wykupem gruntów od prywatnych właścicieli. Stworzenie linii na lotnisko będzie wymagać więcej czasu - przyznaje Jacek Karniewski, rzecznik PKP Polskich Linii Kolejowych w Katowicach.

Jakby tego było mało, unieważniono też przetarg na stworzenie studium wykonalności inwestycji. W praktyce oznacza to, że cała procedura przeciągnie się o kolejne miesiące. Gdy na chłodno przyjrzeć się temu, co w sprawie szybkiej kolei do Pyrzowic zrobiono do tej pory, odpowiedź narzuca się sama: nie zrobiono nic!

Co gorsza, również koszty inwestycji okazały się większe niż szacowano. Połączenie kolejowe Katowic z lotniskiem ma kosztować co najmniej 1,2 mld zł, tymczasem w programie operacyjnym infrastruktura i środowisko, na szybką kolej do Pyrzowic zarezerwowano jedynie 107 mln zł. Gdy dołożyć do tego wkład PKP PLK w wysokości 60 mln zł, okazuje się, że na budowę trasy na lotnisko jest zaledwie 10 proc. potrzebnej kwoty. - Mogłoby być inaczej, gdyby nasi posłowie potrafili się zjednoczyć i wspólnie lobbować za tym pomysłem w Warszawie. Tymczasem albo nie chcieli, albo robili to nieskutecznie - przekonuje jeden ze śląskich samorządowców.

Jerzy Polaczek, były minister transportu i pomysłodawca stworzenia szybkiego połączenia aglomeracji z lotniskiem mówi, że nieustannie lobbuje za nową linią do Pyrzowic, ale sam nie jest w stanie wiele zdziałać. - To połączenie wypadło może z planów na Euro 2012, ale to nie znaczy, że wykreślono je z inwestycji, które kolej zamierza realizować w przyszłości - pociesza.

Kolejarze zapewniają, że plany budowy linii do Pyrzowic są nadal aktualne. Nie potrafią tylko powiedzieć kiedy ona powstanie.

Na razie PKP Polskie Linie Kolejowe mają nowy, intrygujący pomysł. Po cichu mówią, że można by jeszcze zdążyć z linią kolejową na Euro 2012, gdyby zamiast elektrycznych pociągów, do Pyrzowic jeździły pociągi...spalinowe. Odpadłoby wtedy koszty budowy infrastruktury elektrycznej, wystarczyłyby same tory. Ale w to wierzą już tylko naiwni.

Tomasz Głogowski

prezes - 2008-10-08, 10:56

szkoda sie rozpisywac o tym. to Polska...
a w temacie o kolei to sie rozpisalismy... widac ze nadzieje znowu sie nie spelnia /przynajmniej w najblizszym czasie/

Adi - 2008-11-06, 17:07

Cytat:
Nie będzie szybkiej kolei Katowice-Pyrzowice na Euro 2012 r.
PAP

Spółka PKP - Polskie Linie Kolejowe nie zdąży z budową szybkiej linii kolejowej Katowice - port lotniczy w Pyrzowicach na Euro 2012 - poinformował w czwartek wiceminister infrastruktury Juliusz Engelhardt.

Wiceminister odpowiadając w Sejmie na pytania posłów PO w sprawie skreślenie z listy inwestycji tego połączenia kolejowego, powiedział, że faktycznie PKP wycofała się z budowy - unieważniła przetarg na studium wykonalności inwestycji, także dlatego, "że były zastrzeżenia co do potencjalnego wykonawcy".

Według planów podróż na 24 km odcinku trasy kolejowej z Katowic do Pyrzowic miała trwać 28 minut. Linia ta miałaby być przystosowana do przejazdy z prędkością 160 km na godzinę - poinformował wiceminister.

Inwestycja ta została także skreślona z listy obiektów przygotowywanych na Euro 2012 ponieważ, w ocenie PKP, jest nierealne wybudowanie tej linii w trzy lata. Głównym powodem takiej decyzji - podkreślił Engelhardt - jest koszt budowy.

Engelhardt zaznaczył, że inwestycja ta znajduje się na liście projektów, finansowanych przy udziale unijnych środków. Koszt jej budowy został oceniony na 107 mln zł, w tym 69 mln zł ma pochodzić z UE, podczas, gdy w ocenie PKP inwestycja ta będzie kosztowała ok. 1 mld zł. Oznacza to, że jest potrzeba poszukiwania innych źródeł finansowania np. ze środków budżetowych.

Wiceminister zaznaczył, że brane są pod uwagę także inne rozwiązania połączenia Katowic z lotniskiem jak budowa trasy na bazie jednotorowej linii łączącej Pyrzowice z Zawierciem, ale taka inwestycja nie może być uznana za docelową.

Według ministra, jeżeli PKP zdecyduje się na takie rozwiązanie, "to może powstać zarzut, że nieracjonalnie wydatkujemy budżetowe środki", choć - jak zapewnił - zostanie ona przeanalizowana przed podjęciem ostatecznej decyzji.

Źródło:Puls Biznesu

tier - 2008-11-06, 22:05

Z Katowic do Pyrzowic przez Zawiercie?
Tomasz Głogowski

Szybka kolej do Pyrzowic nie powstanie na Euro 2012 - potwierdził w czwartek w Sejmie wiceminister infrastruktury Juliusz Engelhardt. Przy okazji rzucił pomysł, który zaskoczył nawet samych kolejarzy. - Można wykorzystać linię łączącą Pyrzowice z Zawierciem.
O tym, że projekt budowy szybkiej kolei na lotnisko w Pyrzowicach został wykreślony z listy najważniejszych inwestycji związanych z Euro 2012, napisaliśmy na początku października. Po naszym tekście sprawą zainteresowali się śląscy posłowie PO.

W czwartek wiceminister infrastruktury Juliusz Engelhardt potwierdził w Sejmie, że spółka PKP Polskie Linie Kolejowe nie zdąży z budową połączenia na lotnisko przed mistrzostwami. Głównym powodem takiej decyzji jest wysoki koszt.

Okazało się, że na przełomie 2006 i 2007 r. źle oszacowano koszty inwestycji. Na projekt linii kolejowej na lotnisko zapisano wtedy tylko 30 mln euro, ale - gdy kolej zaczęła tworzyć szczegółowy kosztorys - okazało się, że inwestycja pochłonie co najmniej 330 mln euro! Takich pieniędzy nie zapisano w żadnym programie infrastrukturalnym.

Engelhardt zaznaczył, że brane są pod uwagę także inne rozwiązania połączenia Katowic z lotniskiem w Pyrzowicach. Jednym z nich według PAP-u jest budowa trasy na bazie jednotorowej linii łączącej Pyrzowice z Zawierciem.

Kolejarze, z którymi rozmawialiśmy, są zaskoczeni tym pomysłem. Dziś na tej trasie kursują bowiem tylko pociągi towarowe, zaopatrujące lotnisko w paliwo i do tej pory nikt nie rozważał wpuszczenia tam przewozów pasażerskich. Poza tym z informacji "Gazety" wynika, że linia towarowa jest w złym stanie, a pociągi jeżdżą tam z prędkością 20 km/h. - Nie rozwiązuje to też problemu, bo Katowice nadal nie miałyby bezpośredniego połączenia z lotniskiem. Pociąg musiałby jechać z Katowic do Zawiercia i stamtąd do Pyrzowic. A to trwałoby wieki - mówi nasz rozmówca.

Zresztą sam minister Engelhardt przyznał, że taka inwestycja nie może być uznana za docelową. Jeżeli kolej zdecyduje się na takie rozwiązanie, "to może powstać zarzut, że nieracjonalnie wydatkujemy budżetowe środki". Zapewnił jednak, że propozycja zostanie przeanalizowana przed podjęciem ostatecznej decyzji.

Źródło: Gazeta Wyborcza Katowice


----------------------------------------------

Cytat:
Poza tym z informacji "Gazety" wynika, że linia towarowa jest w złym stanie, a pociągi jeżdżą tam z prędkością 20 km/h.

Tak szybka kolej to faktycznie mistrzostwo nie tylko Europy, ale i świata! :glupek: Tylko w nieco innej konkurencji.

Polecam decydentom znakomity skecz

puciak - 2008-11-15, 22:22

ale czy koniecznie potrzeba więcej niż te 20km/h na takiej linii towarowej? czas tam raczej roli nie gra.
prezes - 2008-11-15, 23:29

chyba nie zrozumiales do konca - niektorzy wymyslili sobie, ze lepiej sie tamtedy tluc na lotnisko niz przez Chorzow i Piekary. i ze lepiej dojezdzac 1h niz pol...
Mirenium - 2009-05-05, 02:42



Tylko cud może uratować szybką kolej do Pyrzowic

Jeżeli nie zdarzy się cud, szybka kolej na lotnisko w Pyrzowicach zostanie w czerwcu wykreślona ze strategicznej listy projektów finansowanych przez Unię Europejską. A to będzie już gwóźdź do trumny. Stracimy nie tylko 30 mln euro dotacji, ale i szansę, że kolej na lotnisko w ogóle powstanie.

Budowę wygodnego i szybkiego połączenia aglomeracji z lotniskiem w Pyrzowicach zapowiedział w listopadzie 2006 roku podczas wizyty na Śląsku premier Jarosław Kaczyński. Projekt w ostatniej chwili został wpisany do Programu Operacyjnego "Infrastruktura i Środowisko", czyli listy strategicznych inwestycji współfinansowanych przez UE do 2010 roku. W ten sposób połączenie zyskało szansę na 30 mln euro unijnej dotacji, co miało wystarczyć na przygotowanie dokumentacji technicznej całego przedsięwzięcia. Zrobiono pierwszy krok, a do pomysłu zapalili się wszyscy: władze województwa, PKP Polskie Linie Kolejowe i samo lotnisko.

Niestety, potem było już tylko gorzej. W listopadzie zeszłego roku szybka kolej do Pyrzowic wypadła z listy najważniejszych inwestycji związanych z Euro 2012. PKP Polskie Linie Kolejowe zapowiedziały wtedy, że połączenie na pewno powstanie, tyle tylko, że do 2013 roku, czyli tuż po mistrzostwach. - Jesteśmy zdeterminowani, by zrealizować ten plan - obiecywali mieszkańcom aglomeracji kolejarze.

"Gazeta" dowiedziała się, że teraz projekt jest bliski katastrofy. Prawdopodobnie w połowie czerwca szybka kolej do Pyrzowic zostanie wykreślona z PIOŚ, bo nie udało się załatwić wszystkich formalności związanych z rozpoczęciem inwestycji. Przepadnie nie tylko 30 mln euro dotacji, ale i szansa, że połączenie w ogóle powstanie.

Oto jak do tego doszło. PKP Polskie Linie Kolejowe ogłosiły przetarg na stworzenie dokumentacji projektowej całego przedsięwzięcia, do którego przystąpiły dwie firmy: Biuro Projektów Kolejowych w Katowicach oraz Poyra Kraków. Komisja przetargowa uznała jednak, że oferta BPK jest niepełna, i odrzuciła zgłoszenie. Firma odwołała się najpierw do Krajowej Izby Odwoławczej, potem do sądu, gdzie 12 marca tego roku zapadł wreszcie wyrok. Sąd uznał, że komisja miała rację, i nakazał podpisanie umowy z krakowskim przedsiębiorstwem.

Wydawało się, że w końcu sprawa ruszy z miejsca, ale minęło półtora miesiąca i nic. Zarząd PKP Polskich Linii Kolejowych do tej pory nie zgodził się na podpisanie umowy z wykonawcą projektu, co de facto oznacza wstrzymanie całej inwestycji. Tymczasem cenny czas ucieka, bo już w czerwcu rząd będzie musiał ostatecznie zaopiniować wszystkie projekty znajdujące się na liście Programu Operacyjnego "Infrastruktura i Środowisko". Jeżeli budowa szybkiej kolei na lotnisko w Pyrzowicach nie ruszy z miejsca, pewne jest, że zadanie to wypadnie z listy i już nigdy na nią nie wróci.

- Jest takie zagrożenie. Jeżeli czarny scenariusz się spełni, połączenie na lotnisko nie powstanie w ciągu najbliższych lat - mówi Zbigniew Młokosiewicz z katowickiego oddziału PKP Polskich Linii Kolejowych i dodaje, że komisja przetargowa w każdej chwili jest gotowa podpisać umowę z krakowskim wykonawcą, ale nie może tego zrobić bez zgody zarządu PKP PLK w Warszawie. A tej jak nie było, tak nie ma.

- I prędko nie będzie, bo sprawę blokuje Ministerstwo Infrastruktury. Uznano, że kolej do Pyrzowic jest zbyt droga i może spowodować niepotrzebne zamieszanie z wykupem potrzebnych gruntów - mówi nasz informator znający kulisy sprawy.

Piotr Spyra, członek zarządu województwa śląskiego, przyznaje, że słyszał o kłopotach z koleją do Pyrzowic, ale zapewnia, że nie wszystko jest stracone. - Na ostatnim konwencie marszałków Cezary Grabarczyk, minister infrastruktury, mówiąc o planach rozbudowy dróg i kolei, zadeklarował, że do 2013 roku na Śląsku powstanie połączenie kolejowe z Pyrzowicami. Wierzymy, że pan minister dotrzyma słowa, i tego się trzymamy - przekonuje Spyra.

Według planu budowa 38-kilometrowej linii łączącej miasta aglomeracji z lotniskiem podzielona została na dwie fazy. W pierwszej ma zostać wybudowany od podstaw 24-kilometrowy odcinek z Bytomia Rozbarku, przez Piekary Śląskie, do Pyrzowic. W drugiej fazie remontowane byłyby istniejące tory z Katowic, przez Chorzów Batory, do Bytomia Rozbarku. Ten etap byłby realizowany już po Euro lub w trakcie mistrzostw.

Tomasz Głogowski

Rafał - 2009-05-05, 10:51

Mirenium napisał/a:
Na ostatnim konwencie marszałków Cezary Grabarczyk, minister infrastruktury, mówiąc o planach rozbudowy dróg i kolei, zadeklarował, że do 2013 roku na Śląsku powstanie połączenie kolejowe z Pyrzowicami. Wierzymy, że pan minister dotrzyma słowa, i tego się trzymamy - przekonuje Spyra.


W 2013 roku nie będzie ani ministra Grabarczyka ani połaczenia, więc z problemem zostaniemy sami.

Mirenium - 2009-05-20, 02:14



Kolej do Pyrzowic jednak wystartuje?

Ministerstwo Rozwoju Regionalnego nie wyklucza, że zwiększy unijną dotację na kolej z Katowic do Pyrzowic.

- Niech tylko PKP obieca nam, że na pewno to wybuduje - usłyszeliśmy w ministerstwie.

Nadzieje na budowę szybkiej kolei z Katowic do Pyrzowic rozbudził trzy lata temu Jerzy Polaczek, minister transportu w rządzie PiS-u. Okazało się, że dotacja to 30 mln euro, wystarczy najwyżej na dokumentację techniczną. Budowa całej trasy pochłonie według szacunków PKP Polskich Linii Kolejowych aż 1,5 mld zł. Niedawno Cezary Grabarczyk, minister infrastruktury, zapewniał, że do 2013 roku to połączenie powstanie, ale PKP PLK uprzedzały, że na inwestycję nie ma pieniędzy. - Chcemy budować, tylko nie mamy za co - potwierdza Zbigniew Młokosiewicz, który w PKP PLK zajmuje się tym projektem.

Los kolei może się zmienić na lepsze już w przyszłym tygodniu. Ministerstwo Rozwoju Regionalnego przygotowuje się do kolejnej weryfikacji projektów, które mają dostać unijne dotacje bez konkursu. Resort chce na tej liście zostawić naszą kolej. - Uważamy, że to połączenie jest bardzo ważne. Musimy się jednak ostatecznie dowiedzieć, czy PKP PLK jest to w stanie to wybudować, czy nie - mówi Adam Zdziebło, wiceminister rozwoju regionalnego.

- Połączenie dużej aglomeracji z lotniskiem będzie także naszym sukcesem. Pokażemy bowiem UE, że dobrze wydajemy pieniądze na infrastrukturę. To dla nas okazja, by zabłysnąć - potwierdził nasz rozmówca w MRR.

PJ

Mirenium - 2009-06-17, 19:46



Kolej do Pyrzowic uratowana

Budowa kolei z Katowic na lotnisko w Pyrzowicach nie jest już zagrożona. Ministerstwo Rozwoju Regionalnego zostawiło ją na liście najważniejszych inwestycji. Wcześniej apelowali o to śląscy samorządowcy i politycy.

O kolei do Pyrzowic mówi się od kilku lat. Inwestycję wpisano nawet na rządową listę projektów kluczowych. Dzięki temu PKP Polskie Linie Kolejowe na jej budowę mają dostać bez konkursu 30 mln euro unijnej dotacji. Nie było jednak jasne, czy ten projekt utrzyma się na liście, ponieważ nieoficjalnie było wiadomo, że Ministerstwo Infrastruktury, któremu kolej podlega, nie jest jego entuzjastą. Uznano tam bowiem, że kolej na lotnisko jest zbyt droga i może spowodować niepotrzebne zamieszanie z wykupem gruntów. W dodatku resort forsuje pomysł budowy lotniska centralnego dla Polski w Mszczonowie na Mazowszu, które z Katowicami będzie połączone m.in. Centralną Magistralą Kolejową. Jeśli do czasu powstania tego lotniska Pyrzowice nie będą miały świetnego dojazdu pociągiem z centrum naszej metropolii, to dalszy rozwój katowickiego portu stanie pod znakiem zapytania. Trudno mu będzie konkurować z nowym lotniskiem, które będzie oczkiem w głowie rządzących. Już jakiś czas temu z tego niebezpieczeństwa zdali sobie sprawę śląscy samorządowcy i politycy, którzy zaczęli apelować do MI i MRR o to, by nie rezygnowały z budowy kolei. Dziś wygląda na to, że projekt jest uratowany.

Adam Zdziebło, wiceminister rozwoju regionalnego mówi, że kolej zostaje na liście kluczowych inwestycji.

- Rozmawiałem z przedstawicielami PKP PLK. Zapowiedzieli, że będą realizować tę inwestycję. Mają jednak dokładnie przeanalizować jej koszt - mówi Zdziebło. Przyznaje, że jego resort nie chciał skreślać Pyrzowic.

- To bardzo ważna sprawa dla mieszkańców całej aglomeracji. Trudno sobie wyobrazić duży port lotniczy bez połączenia szybką koleją z miastami - dodaje wiceminister.

Zbigniew Młokosiewicz z katowickiego oddziału PKP PLK mówi, że 30 mln euro starczy na przygotowanie całej dokumentacji techniczno-projektowej. Ma wykonać ją firma Poyra Kraków, która wygrała przetarg ogłoszony przez PKP PLK. Spółka będzie miała na to 660 dni od dnia podpisania umowy. - Choć projekt jest skomplikowany, to wystarczająco dużo czasu, by go przygotować. Chcemy zgromadzić komplet materiałów, łącznie z pozwoleniami na budowę i oceną oddziaływania na środowisko naturalne. To znacznie ułatwi sprawę, bo potem będzie wystarczyło tylko ogłoszenie przetargu na samo wykonawstwo - mówi Młokosiewicz.

Przyznaje, że do tej pory PKP PLK nie zawarły z Poyrą umowy. Jak wyjaśnia, nie było pewności, że kolej zostanie na rządowej liście. Teraz, gdy potwierdza to MRR, wykonawca na pewno dostanie zielone światło. - Jeżeli powstanie dokumentacja techniczna, to powstanie też połączenie kolejowe z lotniskiem. Nikt nie pozwoli sobie, aby projekt wart 30 mln euro wylądował na półce - przekonuje Młokosiewicz.

Według planów budowa 38-kilometrowej linii łączącej miasta aglomeracji z lotniskiem podzielona zostanie na dwie fazy. W pierwszej ma zostać wybudowany od podstaw 24-kilometrowy odcinek z Bytomia Rozbarku, przez Piekary Śląskie, do Pyrzowic. W drugiej fazie remontowane byłyby istniejące tory z Katowic przez Chorzów Batory do Bytomia Rozbarku.

Przedstawiciele PKP PLK zastrzegają jednak, że taki przebieg trasy wcale nie jest przesądzony. Być może podczas prac nad dokumentacją okaże się, że tory trzeba będzie poprowadzić w innym miejscu, bo wykup gruntów może okazać się albo niemożliwy, albo zbyt kosztowny.

Tomasz Głogowski, Przemysław Jedlecki

Mirenium - 2009-06-24, 16:26



Pierwszy krok do Pyrzowic

Budowa połączenia kolejowego łączącego Katowice z Międzynarodowym Portem Lotniczym w Pyrzowicach staje się coraz bardziej realna. Linia z szybkimi, nowoczesnymi pociągami ma biec z Katowic przez Chorzów, Bytom i Piekary Śląskie.

Przygotowanie dokumentacji techniczno-projektowej oszacowano na 30 mln euro. Pieniądze na ten cel mają trafić z funduszy Unii Europejskiej. O szybkim połączeniu kolejowym z Pyrzowicami ,dzięki któremu pasażerowie mieliby dojechać z Katowic na lotnisko w 30 minut, mówi się od lat. W tym roku, projekt wpisany na listę Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko 2007-2013 wydaje się być coraz bliższy realizacji. Podczas majowej sesji Rady Miasta przyjęto nawet stanowisko w sprawie budowy połączenia kolejowego Katowice – Międzynarodowy Port Lotniczy „Katowice” w Pyrzowicach.

– Port lotniczy wyrasta na jeden z najważniejszych w naszym kraju. Budowa tego połączenia to sprawa bardzo ważna dla naszego miasta i regionu – uzasadniał Jan Michalik, zastępca prezydenta Chorzowa ds. technicznych. Uchwała trafiła m.in. do ministra infrastruktury, posłów i senatorów województwa śląskiego. W przedsięwzięcie mocno zaangażowały się także władze Bytomia. A biuro prasowe UM w Bytomiu już odnotowuje sukces informując, że starania śląskich samorządowców zostały docenione. Dzięki czemu Ministerstwo Rozwoju Regionalnego zostawiło na liście najważniejszych inwestycji połączenie kolejowe z Pyrzowicami. Miliony euro trafią więc na projekt z kasy Unii.

Marek Kopel, prezydent Chorzowa zaznacza, że połączenie kolejowe z Pyrzowicami było od zawsze projektem kluczowym. – O przyznaniu środków na ten cel zadecydowali politycy. Teraz możemy zrobić pierwszy krok w kierunku budowy tego połączenia – dodaje.

O tym, którędy będzie przebiegała nowa trasa dowiemy się dopiero po opracowaniu dokumentacji, co może potrwać nawet półtora roku. Na razie pozostaje tylko „gdybać”. Władze miasta od dawna jednak myślą o przeniesieniu na obrzeża linii kolejowej łączącej Chorzów Batory z Bytomiem („Chorzowianin” 7.02.2007).
Trasa omijałaby centrum. Sam dworzec w środku miasta stałby się więc bezużyteczny. Marek Kopel nie ukrywa, że w ten sposób wygospodarowałaby się ogromna, otwarta przestrzeń. – Miasto zyskałoby spore możliwości rozwoju w tym kierunku – mówi prezydent. Według wstępnych planów szybka kolej zatrzymywałaby się w okolicach ulicy 3 Maja. Część trasy przebiegałby także ul. Gwarecką, co nie jest dobrą informacją dla mieszkańców tamtejszych bloków. Niewykluczone, że kilka domów będzie trzeba wyburzyć. Być może, bo planów jeszcze nie ma.

Jacek Karniewski, rzecznik prasowy PKP Polskich Linii Kolejowych w Katowicach na razie woli nie udzielać żadnych informacji związanych z budową nowego połączenia. - Oficjalnie na liście ministerstwa projekt ma się znaleźć w lipcu. Wtedy będę mógł podzielić się wiadomościami - informuje.

Szacunkowa wartość całej inwestycji wynosi ponad 1,2 miliarda złotych. Procedura przygotowania dokumentacji techniczno-projektowej ma ją tylko rozpocząć. M. Kopel nie ukrywa, że od zrobienia pierwszego kroku do zakończenia realizacji zadania jest daleka droga. Bowiem o tym, czy budowa szybkiego połączenia kolejowego z Pyrzowicami nie utknie w fazie projektów zadecydują politycy.

Wojciech Zawadzki

qlomyoth - 2009-06-26, 10:08

Wklejam tu ale chciałbym zasugerować otworzenie tematu dotyczącego linii kolejowej do Pyrzowic ;)

Bytomskie sukcesy
dziś

Skoro będzie szybka kolej do Pyrzowic, to być może będzie dworzec zintegrowany w Bytomiu

Ministerstwo Rozwoju Regionalnego pozostawiło na liście najważniejszych inwestycji połączenie kolejowe z Pyrzowicami. Dzięki temu, Unia Europejska przeznaczy na ten cel 30 milionów euro. - Bardzo cieszymy się z decyzji ministerstwa. Istniała bowiem obawa, że zabraknie pieniędzy na połączenie z Pyrzowicami - mówi prezydent Bytomia Piotr Koj. Niepokój, o którym mówi prezydent, zrodził się w chwili, w której stało się jasne, że na Górnym Śląsku nie będą rozgrywane mecze Euro 2012.

Szybka kolej ma jeździć po dwóch torach. Jej trasa ma prowadzić z Katowic-Załęża, przez Chorzów, Bytom, Piekary Śląskie, Bobrowniki, Dobieszowice, aż do lotniska w Przyrzowicach. Długość całej trasy to 38 km. Przejazd nią, razem z postojami na pięciu przystankach, zajmie 29 min. Od granicy Bytomia do

- Teraz, nasze działania będą się koncentrowały na forsowaniu pomysłu utworzenia w Bytomiu dworca zintegrowanego - zapowiada Piotr Koj. Dworzec zintegrowany to taki, na którym pasażerowie mogliby przesiadać się z jednego środka transportu na drugi. - Na przykład z autobusu na pociąg lub z jednego pociągu na drugi - tłumaczył w roku ubiegłym prof. Sylwester Markusik, szef Katedry Transportu Przemysłowego Politechniki Śląskiej. Dworzec mógłby stanąć w Bytomiu, między obwodnicą prowadzącą do Piekar Śląskich a ulicą Chorzowską.

Oprócz dobrej wiadomości z ministerstwa, pozytywne wieści napłynęły do Bytomia również z redakcji Gazety Prawnej, według której Bytom już po raz drugi jest najlepszym miastem na Śląsku w pozyskiwaniu i wykorzystywaniu funduszy unijnych. - To nie tylko sukces władz miasta, ale nasz wspólny. W rankingu "Europejska Gmina - Europejskie Miasto" uwzględnione są wszystkie programy unijne, których beneficjentami są nie tylko władze samorządowe i podległe im jednostki organizacyjne, ale także przedsiębiorcy i organizacje społeczne - cieszy się prezydent Koj. Entuzjazm prezydenta studzi fakt, że mimo wielu sukcesów w pozyskiwaniu funduszy zewnętrznych miasto musi się zapożyczyć na finansowanie przebudowy ulic Świętochłowickiej i Łagiewnickiej.
Bartłomiej Wnuk - POLSKA Dziennik Zachodni
http://bytom.naszemiasto....ia/1016108.html

Mirenium - 2009-09-30, 04:42



Za pięć lat będzie szybka kolej do Pyrzowic

W Warszawie podpisano we wtorek umowę na stworzenie projektu technicznego szybkiej kolei z Katowic na lotnisko w Pyrzowicach. To pierwszy, ale za to milowy krok do uruchomienia tego połączenia.

Jeszcze kilka miesięcy temu wydawało się, że o szybkiej kolei na lotnisko nie mamy nawet co marzyć. Projekt został wykreślony z listy najważniejszych inwestycji związanych z Euro 2012 i groziło nam, że wyleci też z rządowej listy projektów kluczowych. Wtedy stracilibyśmy 52 mln zł przeznaczone na wykonanie dokumentacji technicznej całego przedsięwzięcia i wszelkie szanse na powodzenie projektu.

Na szczęście tym razem śląscy posłowie i samorządowcy potrafili zjednoczyć siły i wspólnie walczyć o ważną dla naszego regionu sprawę. Lobbing okazał się skuteczny i we wtorek PKP Polskie Linie Kolejowe - po prawie roku zwłoki - podpisały z konsorcjum firm Poeyry Infra oraz DB International i polską spółką Poeyry Infra umowę na stworzenie całej dokumentacji techniczno-projektowej szybkiej kolei z Katowic do Pyrzowic. To pierwszy, ale za to milowy krok oznaczający faktyczne rozpoczęcie budowy tego połączenia. Jest wreszcie realna szansa, że za pięć lat będziemy mogli w ciągu 35 minut dojechać pociągiem ze stolicy województwa na lotnisko w Pyrzowicach. - Udało się nam obronić projekt, który przez niektórych był już skazany na niepowodzenie. To wielki dzień dla województwa i mieszkańców. Po roku ciężkich negocjacji i wielogodzinnych rozmów osiągnęliśmy to, na czym tak nam zależało - przekonuje Bogusław Śmigielski, marszałek województwa.

Umowa zakłada, że Poeyry będzie miała 600 dni na stworzenie projektu technicznego nowego połączenia, zdobycie pozwolenia na budowę, wszystkich niezbędnych decyzji środowiskowych oraz wniosku o dofinansowanie projektu z funduszy UE. Wszystko po to, by w 2011 roku ogłosić przetarg na budowę i wybrać wykonawcę. - Połączenie powinno być gotowe w 2015 roku - zapowiada marszałek Śmigielski.



Plany zakładają, że linia łącząca miasta aglomeracji z lotniskiem będzie miała 38 kilometrów długości. W pierwszym etapie wybudowany zostanie od podstaw 24-kilometrowy odcinek z Bytomia Rozbarku, przez Piekary Śląskie, do Pyrzowic. W drugiej fazie remontowane byłyby istniejące tory z Katowic, przez Chorzów Batory, do Bytomia Rozbarku. - Nowa linia wybudowana w pierwszym etapie będzie pierwszą od ponad 35 lat w naszym regionie. To oznacza, że będziemy musieli zmierzyć się z kilkoma bardzo poważnymi problemami, chociażby wykupem gruntów pod budowę torów - przekonuje Zbigniew Młokosiewicz z katowickiego oddziału PKP PLK.

Cała linia z Katowic do Pyrzowic ma kosztować około 1,2 mld zł, z czego 85 proc. ma pochodzić z dotacji unijnych. Od we wtorek jesteśmy bliżej tych pieniędzy z przynajmniej dwóch powodów. - Jeżeli PKP PLK wydadzą już 52 mln zł na projekt techniczny, to nie po to, by leżał on na półce - powtarzają eksperci.

Po drugie, rząd, decydując o skierowaniu konkretnych projektów do realizacji, będzie wybierał te, które są już przygotowane. I tu możemy mieć ogromną przewagę nad konkurentami. Potwierdza to Jerzy Polaczek, były minister infrastruktury i pomysłodawca szybkiej kolej do Pyrzowic. - Ostateczną decyzję o budowie tego połączenia i tak podejmie resort infrastruktury. Projekt mający już całą dokumentację techniczną i pozwolenie na budowę będzie miał ogromne szanse - przekonuje Polaczek i zwraca uwagę na jeszcze jedną kwestię. - Połączenie aglomeracji z lotniskiem doskonale wpisuje się w politykę transportową Unii - dodaje.

Okazuje się, że jest jedno, ale za to poważne zagrożenie. Po oddaniu do użytku autostrady A1 i węzła Sośnica Pyrzowice będą jednym z najlepiej skomunikowanych lotnisk w Polsce. - Okęcie zostanie daleko w tyle i oby nie okazało się nagle, że kolej do Pyrzowic zacznie komuś bardzo przeszkadzać - mówi jeden ze śląskich parlamentarzystów.

Tomasz Głogowski

Mirenium - 2009-10-13, 02:19



Którą linią kolejową do lotniska w Pyrzowicach?


Wybór nowej linii kolejowej do Międzynarodowego Portu Lotniczego w Pyrzowicach przez Piekary Śląskie i Bytom, z pominięciem Zagłębia wzbudza coraz większe kontrowersje.
Choć umowa PKP Polskich Linii Kolejowych z konsorcjum spółek niemieckich i polskich, na opracowanie dokumentacji projektowej, o wartości aż 52 mln zł, została już podpisana, to jednak zagłębiowscy radni i posłowie nadal będą zabiegać o wykorzystanie istniejącej linii kolejowej nr 182 Zawiercie - Tarnowskie Góry. Decyzja o budowie zapadnie bowiem dopiero w Ministerstwie Infrastruktury. Chodzi o to, by nie pomijać części aglomeracji, zamieszkałej przez 700 tys. osób.

Polskie Linie Kolejowe i Urząd Marszałkowski w Katowicach miały do wyboru sześć wariantów. Zdecydowały się na ten, o długości ponad 33 km. Problem w tym, że zmodernizować da się tu tylko 8 km torów, a kolejnych 25 km trzeba budować od podstaw. Koszt tej inwestycji szacowany jest na ok. 252 mln euro. Wariant drugi (Zawiercie-Łazy-Sosnowiec) wyceniony został co prawda na 343 mln euro, ale wtedy nowoczesna sieć połączeń miałaby aż 55 km.

Akcję Kolej na Pyrzowice rozpoczął cztery lata temu portal pasażer.com, starając się przekonać PKP i Urząd Marszałkowski do połączenia lotniska z Katowicami, przez Siewierz iŁazy, z wykorzystaniem istniejących torów. Przemawia za tym, m.in. szansa dalszego połączenia z Częstochową i Krakowem. Taki rozbudowany projekt opracowali dziś zagłębiowscy działacze PO i UPR, wspólnie z przedstawicielami branży lotniczej.

Jednym z nich jest Ireneusz Dylczyk, pomysłodawca akcji Kolej na Pyrzowice, który uważa, że wybór obecnego wariantu jest chybiony.

- Inwestycja ma się zakończyć za sześć, siedem lat. A przecież najważniejsze jest to, by połączenie powstało jak najszybciej i mogło objąć jak największą liczbę potencjalnych pasażerów. I tak właśnie jest z istniejącą linią z Mierzęcic. Jest gotowa, jeżdżą po niej tylko składy z paliwem na lotnisko, cała infrastruktura i grunty należą do PKP PLK, nie będzie więc żadnych problemów z ich wykupem. Istnieją wszystkie obiekty inżynieryjne. Tylu plusów nie ma żaden inny wariant - przekonuje Dylczyk. - W Krakowie zdecydowano się zmodernizować istniejącą linię kolejową do lotniska w Balicach.

Przystosowanie 15-kilometrowego odcinka zajęło tylko osiem miesięcy - mówi Ireneusz Dylczyk. - Nie jesteśmy przeciwni wybranemu projektowi, ale musimy mocno zaakcentować nasze stanowisko, że miasta zagłębiowskie, Zawiercie też zasługują na to, by tu inwestować fundusze. To jest dopiero szansa na równomierny rozwój całego GZM-u - podkreślają Grzegorz Jaszczura i Dawid Kmiotek, autorzy najnowszego projektu rozwoju transportu kolejowego w Zagłębiu i na Śląsku. - Trzeba raz jeszcze przeanalizować wszystkie argumenty. Lobbing ze strony Bytomia, czy Chorzowa okazał się silniejszy, nie było wspólnej akcji lokalnych samorządów na rzecz wariantu zagłębiowskiego. Wybrana trasa będzie powstawać długo, bo jest uzależniona od budowy autostrady A-1. Ta też skomunikuje doskonale Śląsk z portem lotniczym w Pyrzowicach. Będzie się można nią dostać z Katowic do Pyrzowic w 25 minut. A co z miastami zagłębiowskimi? - pyta Krzysztof Stachowicz, radny sejmiku wojewódzkiego Katowicach.
Swoją koncepcję wykorzystania linii nr 182 przedstawi też ponownie PKP i Urzędowi Marszałkowskiemu Sosnowiec.

Urząd Marszałkowski przekonuje jednak, że wybrany wariant jest najbardziej dostępny dla mieszkańców Aglomeracji Górnośląskiej, a czas przejazdu (28 min), najkrótszy. - Pociągi lotniskowe Katowice-Pyrzowice mogą mieć relacje wydłużone i kursować z Sosnowca lub Mysłowic - tłumaczy Witold Trólka z Biura Prasowego Urzędu Marszałkowskiego.

- Trasa połączenia kolejowego z Katowic do Pyrzowic została zaakceptowana przez władze samorządowe województwa. Wykonawca dokumentacji nie musi więc rozpatrywać innych przebiegów trasy. Wariant ten obsługuje pięć bardzo ważnych węzłów przesiadkowych. Ważny jest też brak ryzyka opóźnień, spowodowanych odchyleniami kursów pociągów kwalifikowanych i międzywojewódzkich na linii nr 1, obejmującej wariant drugi - wyjaśnia Zbigniew Młokosiewicz z PKP PLK.

Piotr Sobierajski

Mirenium - 2009-11-12, 15:42



Ludzie nie chcą szybkiej kolei do Pyrzowic i protestują

Choć szybka kolej do Pyrzowic powstaje dopiero w głowach projektantów, to mieszkańcy gmin, przez które mają biec nowe tory, już protestują. - Jesteśmy za postępem, ale nie naszym kosztem. Nigdy nie damy się stąd wysiedlić - mówią ludzie z niewielkiej Siemoni.

Wszyscy pamiętamy wrześniową euforię. PKP Polskie Linie Kolejowe po prawie roku zwłoki podpisały z konsorcjum firm Poeyry Infra oraz DB International umowę na stworzenie całej dokumentacji techniczno-projektowej szybkiej kolei z Katowic do Pyrzowic. Plany zakładają, że linia łącząca miasta aglomeracji z lotniskiem będzie miała 38 km długości. W pierwszym etapie wybudowany zostanie od podstaw 24-kilometrowy odcinek z Bytomia Rozbarku, przez Piekary Śląskie, do Pyrzowic. W drugiej remontowane byłyby istniejące tory z Katowic, przez Chorzów Batory, do Bytomia Rozbarku. W 2011 roku PKP PLK chcą ogłosić przetarg na budowę połączenia z lotniskiem, które ma być gotowe do 2015 roku.

To ambitne plany, ale rzeczywistość może być zupełnie inna. Okazuje się, że przeciwko szybkiej kolei do Pyrzowic protestują już mieszkańcy gmin, przez które mają przebiegać nowe tory. Pierwsze listy protestacyjne dotarły do marszałka i wojewody oraz wójta Bobrownik, a mieszkańcy Siemoni (jednego z ośmiu sołectw wchodzących w skład Bobrownik) złożyli w sądzie wniosek o rejestrację własnego stowarzyszenia. Mają jeden cel: bronić swojej miejscowości przed powstającą koleją. - Jesteśmy za postępem, ale nie naszym kosztem - mówią ludzie.



Na nieszczęście dla decydentów mieszkańcy są zdeterminowani, bo pod ich oknami właśnie powstaje autostrada A1. Budowa kojarzy się ludziom z rozlewiskami wody i ciągłymi przerwami w dostawach prądu, kiedy budowlańcy "coś porobią" z rurami albo kablami. Następnej rządowej inwestycji, czyli szybkiej kolei, nikt tu już nie przełknie. - Wielu naszych mieszkańców uciekło od miejskiego zgiełku, by osiedlić się w cichej i spokojnej okolicy. Nie chcą mieć pod oknami pędzących pociągów i szalejącej autostrady - mówi Katarzyna Cofała, sołtys Siemoni.

Ale nie tylko o ciszę i spokój tu chodzi. Mieszkańcy przekonują, że już wstępne plany przebiegu szybkiej kolei to... zmasowany atak na miejscowe szkoły, kościoły i domy kultury. Ludzie alarmują, że linia przetnie miejscowość niczym miecz i utrudni dojazd do wszystkich tych instytucji. - Po co komu dom kultury albo szkoła, do której nie będzie można normalnie dojechać? - pytają.

Zofia Krzykawska, którą wybrano na szefową stowarzyszenia, mówi, że szybka kolej i autostrada to nie wszystko. W pobliżu mają przebiegać też tzw. kolej szybkich prędkości oraz drogi serwisowe dla przyszłej bazy Cargo powstającej na lotnisku. Szykuje się komunikacyjny Armagedon. - Zabiera się nam przestrzeń życiową. Zostaniemy po prostu rozjechani, żeby komuś było wygodniej - mówi pani Zofia.

Wiadomo, że z powodu budowy szybkiej kolei część mieszkańców zostanie wysiedlona. A ludzie potrafią liczyć. Na wysiedlenia kolej chce przeznaczyć około 120 mln zł. Biorąc pod uwagę, że swoje domy będzie musiało opuścić około tysiąca mieszkańców gminy, wychodzi po 120 tys. zł na rodzinę. To za mało, by zacząć życie gdzie indziej. - Większość mieszkańców ma już swoje lata, nie są młodzieniaszkami. To nie jest czas, by zaczynać wszystko od nowa - dodaje Krzykawska.

Ludzie zapewniają, że nie są przeciwko samej kolei, bo rozumieją, że dojazd z Katowic na lotnisko musi być szybki i wygodny. Proponują jednak, by zamiast nowej linii wykorzystać już istniejące tory, po których kiedyś jeździły pociągi. Mówią o dwóch alternatywnych trasach: Katowice - Bytom - Radzionków - Tarnowskie Góry - Pyrzowice lub Katowice - Sosnowiec - Zawiercie - Pyrzowice.

- Remont kilometra starych torów kosztuje milion złotych, a budowa nowej linii aż cztery razy tyle. Już to pokazuje, że nasza propozycja jest tańsza i rozsądniejsza - mówi Krzykawska.

Karol Trzoński, dyrektor PKP PLK w Katowicach, dziwi się protestom mieszkańców. Przekonuje, że ostateczny przebieg szybkiej kolei do Pyrzowic nie został jeszcze zatwierdzony, a wątpliwości ludzi na pewno zostaną wzięte pod uwagę. - Zorganizujemy spotkanie projektanta z mieszkańcami, by wyjaśnić wszystkie wątpliwości - obiecuje Trzoński.

Ale już teraz do pomysłu alternatywnej trasy w wykorzystaniem starych torów Trzoński podchodzi sceptycznie: - Gdybyśmy skorzystali z tego wariantu, to nie byłaby szybka, ale wolna kolej do Pyrzowic. A przecież nie o to nam chodzi.

Tomasz Głogowski



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group