Społeczne forum mieszkańców i sympatyków miasta Chorzowa

Śląsk wczoraj i dziś - tradycja i nowoczesność - Szybka kolej do Pyrzowic

Mirenium - 2008-10-08, 10:57
Temat postu: Koniec marzeń o szybkiej kolei do Pyrzowic


Projekt kolejowego połączenia aglomeracji z lotniskiem w Pyrzowicach został wykreślony z listy najważniejszych inwestycji związanych z Euro 2012. Okazało się, że zbudowanie 24 kilometrów nowej trasy na zrujnowanym przez szkody górnicze terenie, przekracza możliwości kolei.

Plany były ambitne. Do grudnia 2011 roku, a więc jeszcze przed mistrzostwami Europy w piłce nożnej, Katowice miały mieć bezpośrednie połączenie kolejowe z Pyrzowicami. Podróż, jak zapewniali specjaliści z PKP Polskich Linii Kolejowych na lotnisko miała trwać mniej niż 30 minut. Z siedmiu propozycji wybrano wstępny przebieg trasy. Z Katowic przez Chorzów Batory do Bytomia linia miała biec istniejącymi torami. Z Bytomia przez Piekary Śląskie do Pyrzowic planowano wybudować nowy, 24-kilometrowy odcinek szybkiej kolei.

Kolejarze obiecywali nawet, że pociągi na trasie będą osiągały zawrotną prędkość 160 km/godz. W Bytomiu miał powstać też specjalny węzeł, gdzie przesiadaliby się pasażerowie podróżujący do Pyrzowic od strony Gliwic.

Dziś już wiadomo, linia na lotnisko na pewno nie powstanie w terminie. Projekt został wykreślony z tzw. Master Planu - szczegółowego harmonogramu, który zawiera wszystkie projekty związane z Euro 2012. Okazało się, że kolej - mimo wcześniejszych deklaracji - nie jest w stanie zbudować nowej trasy w ciągu zaledwie trzech lat. - Szkody górnicze są poważniejsze niż zakładaliśmy. Do tego doszło jeszcze duże zurbanizowanie terenu oraz kłopoty z wykupem gruntów od prywatnych właścicieli. Stworzenie linii na lotnisko będzie wymagać więcej czasu - przyznaje Jacek Karniewski, rzecznik PKP Polskich Linii Kolejowych w Katowicach.

Jakby tego było mało, unieważniono też przetarg na stworzenie studium wykonalności inwestycji. W praktyce oznacza to, że cała procedura przeciągnie się o kolejne miesiące. Gdy na chłodno przyjrzeć się temu, co w sprawie szybkiej kolei do Pyrzowic zrobiono do tej pory, odpowiedź narzuca się sama: nie zrobiono nic!

Co gorsza, również koszty inwestycji okazały się większe niż szacowano. Połączenie kolejowe Katowic z lotniskiem ma kosztować co najmniej 1,2 mld zł, tymczasem w programie operacyjnym infrastruktura i środowisko, na szybką kolej do Pyrzowic zarezerwowano jedynie 107 mln zł. Gdy dołożyć do tego wkład PKP PLK w wysokości 60 mln zł, okazuje się, że na budowę trasy na lotnisko jest zaledwie 10 proc. potrzebnej kwoty. - Mogłoby być inaczej, gdyby nasi posłowie potrafili się zjednoczyć i wspólnie lobbować za tym pomysłem w Warszawie. Tymczasem albo nie chcieli, albo robili to nieskutecznie - przekonuje jeden ze śląskich samorządowców.

Jerzy Polaczek, były minister transportu i pomysłodawca stworzenia szybkiego połączenia aglomeracji z lotniskiem mówi, że nieustannie lobbuje za nową linią do Pyrzowic, ale sam nie jest w stanie wiele zdziałać. - To połączenie wypadło może z planów na Euro 2012, ale to nie znaczy, że wykreślono je z inwestycji, które kolej zamierza realizować w przyszłości - pociesza.

Kolejarze zapewniają, że plany budowy linii do Pyrzowic są nadal aktualne. Nie potrafią tylko powiedzieć kiedy ona powstanie.

Na razie PKP Polskie Linie Kolejowe mają nowy, intrygujący pomysł. Po cichu mówią, że można by jeszcze zdążyć z linią kolejową na Euro 2012, gdyby zamiast elektrycznych pociągów, do Pyrzowic jeździły pociągi...spalinowe. Odpadłoby wtedy koszty budowy infrastruktury elektrycznej, wystarczyłyby same tory. Ale w to wierzą już tylko naiwni.

Tomasz Głogowski

prezes - 2008-10-08, 11:56

szkoda sie rozpisywac o tym. to Polska...
a w temacie o kolei to sie rozpisalismy... widac ze nadzieje znowu sie nie spelnia /przynajmniej w najblizszym czasie/

Adi - 2008-11-06, 17:07

Cytat:
Nie będzie szybkiej kolei Katowice-Pyrzowice na Euro 2012 r.
PAP

Spółka PKP - Polskie Linie Kolejowe nie zdąży z budową szybkiej linii kolejowej Katowice - port lotniczy w Pyrzowicach na Euro 2012 - poinformował w czwartek wiceminister infrastruktury Juliusz Engelhardt.

Wiceminister odpowiadając w Sejmie na pytania posłów PO w sprawie skreślenie z listy inwestycji tego połączenia kolejowego, powiedział, że faktycznie PKP wycofała się z budowy - unieważniła przetarg na studium wykonalności inwestycji, także dlatego, "że były zastrzeżenia co do potencjalnego wykonawcy".

Według planów podróż na 24 km odcinku trasy kolejowej z Katowic do Pyrzowic miała trwać 28 minut. Linia ta miałaby być przystosowana do przejazdy z prędkością 160 km na godzinę - poinformował wiceminister.

Inwestycja ta została także skreślona z listy obiektów przygotowywanych na Euro 2012 ponieważ, w ocenie PKP, jest nierealne wybudowanie tej linii w trzy lata. Głównym powodem takiej decyzji - podkreślił Engelhardt - jest koszt budowy.

Engelhardt zaznaczył, że inwestycja ta znajduje się na liście projektów, finansowanych przy udziale unijnych środków. Koszt jej budowy został oceniony na 107 mln zł, w tym 69 mln zł ma pochodzić z UE, podczas, gdy w ocenie PKP inwestycja ta będzie kosztowała ok. 1 mld zł. Oznacza to, że jest potrzeba poszukiwania innych źródeł finansowania np. ze środków budżetowych.

Wiceminister zaznaczył, że brane są pod uwagę także inne rozwiązania połączenia Katowic z lotniskiem jak budowa trasy na bazie jednotorowej linii łączącej Pyrzowice z Zawierciem, ale taka inwestycja nie może być uznana za docelową.

Według ministra, jeżeli PKP zdecyduje się na takie rozwiązanie, "to może powstać zarzut, że nieracjonalnie wydatkujemy budżetowe środki", choć - jak zapewnił - zostanie ona przeanalizowana przed podjęciem ostatecznej decyzji.

Źródło:Puls Biznesu

tier - 2008-11-06, 22:05

Z Katowic do Pyrzowic przez Zawiercie?
Tomasz Głogowski

Szybka kolej do Pyrzowic nie powstanie na Euro 2012 - potwierdził w czwartek w Sejmie wiceminister infrastruktury Juliusz Engelhardt. Przy okazji rzucił pomysł, który zaskoczył nawet samych kolejarzy. - Można wykorzystać linię łączącą Pyrzowice z Zawierciem.
O tym, że projekt budowy szybkiej kolei na lotnisko w Pyrzowicach został wykreślony z listy najważniejszych inwestycji związanych z Euro 2012, napisaliśmy na początku października. Po naszym tekście sprawą zainteresowali się śląscy posłowie PO.

W czwartek wiceminister infrastruktury Juliusz Engelhardt potwierdził w Sejmie, że spółka PKP Polskie Linie Kolejowe nie zdąży z budową połączenia na lotnisko przed mistrzostwami. Głównym powodem takiej decyzji jest wysoki koszt.

Okazało się, że na przełomie 2006 i 2007 r. źle oszacowano koszty inwestycji. Na projekt linii kolejowej na lotnisko zapisano wtedy tylko 30 mln euro, ale - gdy kolej zaczęła tworzyć szczegółowy kosztorys - okazało się, że inwestycja pochłonie co najmniej 330 mln euro! Takich pieniędzy nie zapisano w żadnym programie infrastrukturalnym.

Engelhardt zaznaczył, że brane są pod uwagę także inne rozwiązania połączenia Katowic z lotniskiem w Pyrzowicach. Jednym z nich według PAP-u jest budowa trasy na bazie jednotorowej linii łączącej Pyrzowice z Zawierciem.

Kolejarze, z którymi rozmawialiśmy, są zaskoczeni tym pomysłem. Dziś na tej trasie kursują bowiem tylko pociągi towarowe, zaopatrujące lotnisko w paliwo i do tej pory nikt nie rozważał wpuszczenia tam przewozów pasażerskich. Poza tym z informacji "Gazety" wynika, że linia towarowa jest w złym stanie, a pociągi jeżdżą tam z prędkością 20 km/h. - Nie rozwiązuje to też problemu, bo Katowice nadal nie miałyby bezpośredniego połączenia z lotniskiem. Pociąg musiałby jechać z Katowic do Zawiercia i stamtąd do Pyrzowic. A to trwałoby wieki - mówi nasz rozmówca.

Zresztą sam minister Engelhardt przyznał, że taka inwestycja nie może być uznana za docelową. Jeżeli kolej zdecyduje się na takie rozwiązanie, "to może powstać zarzut, że nieracjonalnie wydatkujemy budżetowe środki". Zapewnił jednak, że propozycja zostanie przeanalizowana przed podjęciem ostatecznej decyzji.

Źródło: Gazeta Wyborcza Katowice


----------------------------------------------

Cytat:
Poza tym z informacji "Gazety" wynika, że linia towarowa jest w złym stanie, a pociągi jeżdżą tam z prędkością 20 km/h.

Tak szybka kolej to faktycznie mistrzostwo nie tylko Europy, ale i świata! :glupek: Tylko w nieco innej konkurencji.

Polecam decydentom znakomity skecz

puciak - 2008-11-15, 22:22

ale czy koniecznie potrzeba więcej niż te 20km/h na takiej linii towarowej? czas tam raczej roli nie gra.
prezes - 2008-11-15, 23:29

chyba nie zrozumiales do konca - niektorzy wymyslili sobie, ze lepiej sie tamtedy tluc na lotnisko niz przez Chorzow i Piekary. i ze lepiej dojezdzac 1h niz pol...
Mirenium - 2009-05-05, 03:42



Tylko cud może uratować szybką kolej do Pyrzowic

Jeżeli nie zdarzy się cud, szybka kolej na lotnisko w Pyrzowicach zostanie w czerwcu wykreślona ze strategicznej listy projektów finansowanych przez Unię Europejską. A to będzie już gwóźdź do trumny. Stracimy nie tylko 30 mln euro dotacji, ale i szansę, że kolej na lotnisko w ogóle powstanie.

Budowę wygodnego i szybkiego połączenia aglomeracji z lotniskiem w Pyrzowicach zapowiedział w listopadzie 2006 roku podczas wizyty na Śląsku premier Jarosław Kaczyński. Projekt w ostatniej chwili został wpisany do Programu Operacyjnego "Infrastruktura i Środowisko", czyli listy strategicznych inwestycji współfinansowanych przez UE do 2010 roku. W ten sposób połączenie zyskało szansę na 30 mln euro unijnej dotacji, co miało wystarczyć na przygotowanie dokumentacji technicznej całego przedsięwzięcia. Zrobiono pierwszy krok, a do pomysłu zapalili się wszyscy: władze województwa, PKP Polskie Linie Kolejowe i samo lotnisko.

Niestety, potem było już tylko gorzej. W listopadzie zeszłego roku szybka kolej do Pyrzowic wypadła z listy najważniejszych inwestycji związanych z Euro 2012. PKP Polskie Linie Kolejowe zapowiedziały wtedy, że połączenie na pewno powstanie, tyle tylko, że do 2013 roku, czyli tuż po mistrzostwach. - Jesteśmy zdeterminowani, by zrealizować ten plan - obiecywali mieszkańcom aglomeracji kolejarze.

"Gazeta" dowiedziała się, że teraz projekt jest bliski katastrofy. Prawdopodobnie w połowie czerwca szybka kolej do Pyrzowic zostanie wykreślona z PIOŚ, bo nie udało się załatwić wszystkich formalności związanych z rozpoczęciem inwestycji. Przepadnie nie tylko 30 mln euro dotacji, ale i szansa, że połączenie w ogóle powstanie.

Oto jak do tego doszło. PKP Polskie Linie Kolejowe ogłosiły przetarg na stworzenie dokumentacji projektowej całego przedsięwzięcia, do którego przystąpiły dwie firmy: Biuro Projektów Kolejowych w Katowicach oraz Poyra Kraków. Komisja przetargowa uznała jednak, że oferta BPK jest niepełna, i odrzuciła zgłoszenie. Firma odwołała się najpierw do Krajowej Izby Odwoławczej, potem do sądu, gdzie 12 marca tego roku zapadł wreszcie wyrok. Sąd uznał, że komisja miała rację, i nakazał podpisanie umowy z krakowskim przedsiębiorstwem.

Wydawało się, że w końcu sprawa ruszy z miejsca, ale minęło półtora miesiąca i nic. Zarząd PKP Polskich Linii Kolejowych do tej pory nie zgodził się na podpisanie umowy z wykonawcą projektu, co de facto oznacza wstrzymanie całej inwestycji. Tymczasem cenny czas ucieka, bo już w czerwcu rząd będzie musiał ostatecznie zaopiniować wszystkie projekty znajdujące się na liście Programu Operacyjnego "Infrastruktura i Środowisko". Jeżeli budowa szybkiej kolei na lotnisko w Pyrzowicach nie ruszy z miejsca, pewne jest, że zadanie to wypadnie z listy i już nigdy na nią nie wróci.

- Jest takie zagrożenie. Jeżeli czarny scenariusz się spełni, połączenie na lotnisko nie powstanie w ciągu najbliższych lat - mówi Zbigniew Młokosiewicz z katowickiego oddziału PKP Polskich Linii Kolejowych i dodaje, że komisja przetargowa w każdej chwili jest gotowa podpisać umowę z krakowskim wykonawcą, ale nie może tego zrobić bez zgody zarządu PKP PLK w Warszawie. A tej jak nie było, tak nie ma.

- I prędko nie będzie, bo sprawę blokuje Ministerstwo Infrastruktury. Uznano, że kolej do Pyrzowic jest zbyt droga i może spowodować niepotrzebne zamieszanie z wykupem potrzebnych gruntów - mówi nasz informator znający kulisy sprawy.

Piotr Spyra, członek zarządu województwa śląskiego, przyznaje, że słyszał o kłopotach z koleją do Pyrzowic, ale zapewnia, że nie wszystko jest stracone. - Na ostatnim konwencie marszałków Cezary Grabarczyk, minister infrastruktury, mówiąc o planach rozbudowy dróg i kolei, zadeklarował, że do 2013 roku na Śląsku powstanie połączenie kolejowe z Pyrzowicami. Wierzymy, że pan minister dotrzyma słowa, i tego się trzymamy - przekonuje Spyra.

Według planu budowa 38-kilometrowej linii łączącej miasta aglomeracji z lotniskiem podzielona została na dwie fazy. W pierwszej ma zostać wybudowany od podstaw 24-kilometrowy odcinek z Bytomia Rozbarku, przez Piekary Śląskie, do Pyrzowic. W drugiej fazie remontowane byłyby istniejące tory z Katowic, przez Chorzów Batory, do Bytomia Rozbarku. Ten etap byłby realizowany już po Euro lub w trakcie mistrzostw.

Tomasz Głogowski

Rafał - 2009-05-05, 11:51

Mirenium napisał/a:
Na ostatnim konwencie marszałków Cezary Grabarczyk, minister infrastruktury, mówiąc o planach rozbudowy dróg i kolei, zadeklarował, że do 2013 roku na Śląsku powstanie połączenie kolejowe z Pyrzowicami. Wierzymy, że pan minister dotrzyma słowa, i tego się trzymamy - przekonuje Spyra.


W 2013 roku nie będzie ani ministra Grabarczyka ani połaczenia, więc z problemem zostaniemy sami.

Mirenium - 2009-05-20, 03:14



Kolej do Pyrzowic jednak wystartuje?

Ministerstwo Rozwoju Regionalnego nie wyklucza, że zwiększy unijną dotację na kolej z Katowic do Pyrzowic.

- Niech tylko PKP obieca nam, że na pewno to wybuduje - usłyszeliśmy w ministerstwie.

Nadzieje na budowę szybkiej kolei z Katowic do Pyrzowic rozbudził trzy lata temu Jerzy Polaczek, minister transportu w rządzie PiS-u. Okazało się, że dotacja to 30 mln euro, wystarczy najwyżej na dokumentację techniczną. Budowa całej trasy pochłonie według szacunków PKP Polskich Linii Kolejowych aż 1,5 mld zł. Niedawno Cezary Grabarczyk, minister infrastruktury, zapewniał, że do 2013 roku to połączenie powstanie, ale PKP PLK uprzedzały, że na inwestycję nie ma pieniędzy. - Chcemy budować, tylko nie mamy za co - potwierdza Zbigniew Młokosiewicz, który w PKP PLK zajmuje się tym projektem.

Los kolei może się zmienić na lepsze już w przyszłym tygodniu. Ministerstwo Rozwoju Regionalnego przygotowuje się do kolejnej weryfikacji projektów, które mają dostać unijne dotacje bez konkursu. Resort chce na tej liście zostawić naszą kolej. - Uważamy, że to połączenie jest bardzo ważne. Musimy się jednak ostatecznie dowiedzieć, czy PKP PLK jest to w stanie to wybudować, czy nie - mówi Adam Zdziebło, wiceminister rozwoju regionalnego.

- Połączenie dużej aglomeracji z lotniskiem będzie także naszym sukcesem. Pokażemy bowiem UE, że dobrze wydajemy pieniądze na infrastrukturę. To dla nas okazja, by zabłysnąć - potwierdził nasz rozmówca w MRR.

PJ

Mirenium - 2009-06-17, 20:46



Kolej do Pyrzowic uratowana

Budowa kolei z Katowic na lotnisko w Pyrzowicach nie jest już zagrożona. Ministerstwo Rozwoju Regionalnego zostawiło ją na liście najważniejszych inwestycji. Wcześniej apelowali o to śląscy samorządowcy i politycy.

O kolei do Pyrzowic mówi się od kilku lat. Inwestycję wpisano nawet na rządową listę projektów kluczowych. Dzięki temu PKP Polskie Linie Kolejowe na jej budowę mają dostać bez konkursu 30 mln euro unijnej dotacji. Nie było jednak jasne, czy ten projekt utrzyma się na liście, ponieważ nieoficjalnie było wiadomo, że Ministerstwo Infrastruktury, któremu kolej podlega, nie jest jego entuzjastą. Uznano tam bowiem, że kolej na lotnisko jest zbyt droga i może spowodować niepotrzebne zamieszanie z wykupem gruntów. W dodatku resort forsuje pomysł budowy lotniska centralnego dla Polski w Mszczonowie na Mazowszu, które z Katowicami będzie połączone m.in. Centralną Magistralą Kolejową. Jeśli do czasu powstania tego lotniska Pyrzowice nie będą miały świetnego dojazdu pociągiem z centrum naszej metropolii, to dalszy rozwój katowickiego portu stanie pod znakiem zapytania. Trudno mu będzie konkurować z nowym lotniskiem, które będzie oczkiem w głowie rządzących. Już jakiś czas temu z tego niebezpieczeństwa zdali sobie sprawę śląscy samorządowcy i politycy, którzy zaczęli apelować do MI i MRR o to, by nie rezygnowały z budowy kolei. Dziś wygląda na to, że projekt jest uratowany.

Adam Zdziebło, wiceminister rozwoju regionalnego mówi, że kolej zostaje na liście kluczowych inwestycji.

- Rozmawiałem z przedstawicielami PKP PLK. Zapowiedzieli, że będą realizować tę inwestycję. Mają jednak dokładnie przeanalizować jej koszt - mówi Zdziebło. Przyznaje, że jego resort nie chciał skreślać Pyrzowic.

- To bardzo ważna sprawa dla mieszkańców całej aglomeracji. Trudno sobie wyobrazić duży port lotniczy bez połączenia szybką koleją z miastami - dodaje wiceminister.

Zbigniew Młokosiewicz z katowickiego oddziału PKP PLK mówi, że 30 mln euro starczy na przygotowanie całej dokumentacji techniczno-projektowej. Ma wykonać ją firma Poyra Kraków, która wygrała przetarg ogłoszony przez PKP PLK. Spółka będzie miała na to 660 dni od dnia podpisania umowy. - Choć projekt jest skomplikowany, to wystarczająco dużo czasu, by go przygotować. Chcemy zgromadzić komplet materiałów, łącznie z pozwoleniami na budowę i oceną oddziaływania na środowisko naturalne. To znacznie ułatwi sprawę, bo potem będzie wystarczyło tylko ogłoszenie przetargu na samo wykonawstwo - mówi Młokosiewicz.

Przyznaje, że do tej pory PKP PLK nie zawarły z Poyrą umowy. Jak wyjaśnia, nie było pewności, że kolej zostanie na rządowej liście. Teraz, gdy potwierdza to MRR, wykonawca na pewno dostanie zielone światło. - Jeżeli powstanie dokumentacja techniczna, to powstanie też połączenie kolejowe z lotniskiem. Nikt nie pozwoli sobie, aby projekt wart 30 mln euro wylądował na półce - przekonuje Młokosiewicz.

Według planów budowa 38-kilometrowej linii łączącej miasta aglomeracji z lotniskiem podzielona zostanie na dwie fazy. W pierwszej ma zostać wybudowany od podstaw 24-kilometrowy odcinek z Bytomia Rozbarku, przez Piekary Śląskie, do Pyrzowic. W drugiej fazie remontowane byłyby istniejące tory z Katowic przez Chorzów Batory do Bytomia Rozbarku.

Przedstawiciele PKP PLK zastrzegają jednak, że taki przebieg trasy wcale nie jest przesądzony. Być może podczas prac nad dokumentacją okaże się, że tory trzeba będzie poprowadzić w innym miejscu, bo wykup gruntów może okazać się albo niemożliwy, albo zbyt kosztowny.

Tomasz Głogowski, Przemysław Jedlecki

Mirenium - 2009-06-24, 17:26



Pierwszy krok do Pyrzowic

Budowa połączenia kolejowego łączącego Katowice z Międzynarodowym Portem Lotniczym w Pyrzowicach staje się coraz bardziej realna. Linia z szybkimi, nowoczesnymi pociągami ma biec z Katowic przez Chorzów, Bytom i Piekary Śląskie.

Przygotowanie dokumentacji techniczno-projektowej oszacowano na 30 mln euro. Pieniądze na ten cel mają trafić z funduszy Unii Europejskiej. O szybkim połączeniu kolejowym z Pyrzowicami ,dzięki któremu pasażerowie mieliby dojechać z Katowic na lotnisko w 30 minut, mówi się od lat. W tym roku, projekt wpisany na listę Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko 2007-2013 wydaje się być coraz bliższy realizacji. Podczas majowej sesji Rady Miasta przyjęto nawet stanowisko w sprawie budowy połączenia kolejowego Katowice – Międzynarodowy Port Lotniczy „Katowice” w Pyrzowicach.

– Port lotniczy wyrasta na jeden z najważniejszych w naszym kraju. Budowa tego połączenia to sprawa bardzo ważna dla naszego miasta i regionu – uzasadniał Jan Michalik, zastępca prezydenta Chorzowa ds. technicznych. Uchwała trafiła m.in. do ministra infrastruktury, posłów i senatorów województwa śląskiego. W przedsięwzięcie mocno zaangażowały się także władze Bytomia. A biuro prasowe UM w Bytomiu już odnotowuje sukces informując, że starania śląskich samorządowców zostały docenione. Dzięki czemu Ministerstwo Rozwoju Regionalnego zostawiło na liście najważniejszych inwestycji połączenie kolejowe z Pyrzowicami. Miliony euro trafią więc na projekt z kasy Unii.

Marek Kopel, prezydent Chorzowa zaznacza, że połączenie kolejowe z Pyrzowicami było od zawsze projektem kluczowym. – O przyznaniu środków na ten cel zadecydowali politycy. Teraz możemy zrobić pierwszy krok w kierunku budowy tego połączenia – dodaje.

O tym, którędy będzie przebiegała nowa trasa dowiemy się dopiero po opracowaniu dokumentacji, co może potrwać nawet półtora roku. Na razie pozostaje tylko „gdybać”. Władze miasta od dawna jednak myślą o przeniesieniu na obrzeża linii kolejowej łączącej Chorzów Batory z Bytomiem („Chorzowianin” 7.02.2007).
Trasa omijałaby centrum. Sam dworzec w środku miasta stałby się więc bezużyteczny. Marek Kopel nie ukrywa, że w ten sposób wygospodarowałaby się ogromna, otwarta przestrzeń. – Miasto zyskałoby spore możliwości rozwoju w tym kierunku – mówi prezydent. Według wstępnych planów szybka kolej zatrzymywałaby się w okolicach ulicy 3 Maja. Część trasy przebiegałby także ul. Gwarecką, co nie jest dobrą informacją dla mieszkańców tamtejszych bloków. Niewykluczone, że kilka domów będzie trzeba wyburzyć. Być może, bo planów jeszcze nie ma.

Jacek Karniewski, rzecznik prasowy PKP Polskich Linii Kolejowych w Katowicach na razie woli nie udzielać żadnych informacji związanych z budową nowego połączenia. - Oficjalnie na liście ministerstwa projekt ma się znaleźć w lipcu. Wtedy będę mógł podzielić się wiadomościami - informuje.

Szacunkowa wartość całej inwestycji wynosi ponad 1,2 miliarda złotych. Procedura przygotowania dokumentacji techniczno-projektowej ma ją tylko rozpocząć. M. Kopel nie ukrywa, że od zrobienia pierwszego kroku do zakończenia realizacji zadania jest daleka droga. Bowiem o tym, czy budowa szybkiego połączenia kolejowego z Pyrzowicami nie utknie w fazie projektów zadecydują politycy.

Wojciech Zawadzki

qlomyoth - 2009-06-26, 11:08

Wklejam tu ale chciałbym zasugerować otworzenie tematu dotyczącego linii kolejowej do Pyrzowic ;)

Bytomskie sukcesy
dziś

Skoro będzie szybka kolej do Pyrzowic, to być może będzie dworzec zintegrowany w Bytomiu

Ministerstwo Rozwoju Regionalnego pozostawiło na liście najważniejszych inwestycji połączenie kolejowe z Pyrzowicami. Dzięki temu, Unia Europejska przeznaczy na ten cel 30 milionów euro. - Bardzo cieszymy się z decyzji ministerstwa. Istniała bowiem obawa, że zabraknie pieniędzy na połączenie z Pyrzowicami - mówi prezydent Bytomia Piotr Koj. Niepokój, o którym mówi prezydent, zrodził się w chwili, w której stało się jasne, że na Górnym Śląsku nie będą rozgrywane mecze Euro 2012.

Szybka kolej ma jeździć po dwóch torach. Jej trasa ma prowadzić z Katowic-Załęża, przez Chorzów, Bytom, Piekary Śląskie, Bobrowniki, Dobieszowice, aż do lotniska w Przyrzowicach. Długość całej trasy to 38 km. Przejazd nią, razem z postojami na pięciu przystankach, zajmie 29 min. Od granicy Bytomia do

- Teraz, nasze działania będą się koncentrowały na forsowaniu pomysłu utworzenia w Bytomiu dworca zintegrowanego - zapowiada Piotr Koj. Dworzec zintegrowany to taki, na którym pasażerowie mogliby przesiadać się z jednego środka transportu na drugi. - Na przykład z autobusu na pociąg lub z jednego pociągu na drugi - tłumaczył w roku ubiegłym prof. Sylwester Markusik, szef Katedry Transportu Przemysłowego Politechniki Śląskiej. Dworzec mógłby stanąć w Bytomiu, między obwodnicą prowadzącą do Piekar Śląskich a ulicą Chorzowską.

Oprócz dobrej wiadomości z ministerstwa, pozytywne wieści napłynęły do Bytomia również z redakcji Gazety Prawnej, według której Bytom już po raz drugi jest najlepszym miastem na Śląsku w pozyskiwaniu i wykorzystywaniu funduszy unijnych. - To nie tylko sukces władz miasta, ale nasz wspólny. W rankingu "Europejska Gmina - Europejskie Miasto" uwzględnione są wszystkie programy unijne, których beneficjentami są nie tylko władze samorządowe i podległe im jednostki organizacyjne, ale także przedsiębiorcy i organizacje społeczne - cieszy się prezydent Koj. Entuzjazm prezydenta studzi fakt, że mimo wielu sukcesów w pozyskiwaniu funduszy zewnętrznych miasto musi się zapożyczyć na finansowanie przebudowy ulic Świętochłowickiej i Łagiewnickiej.
Bartłomiej Wnuk - POLSKA Dziennik Zachodni
http://bytom.naszemiasto....ia/1016108.html

Mirenium - 2009-09-30, 05:42



Za pięć lat będzie szybka kolej do Pyrzowic

W Warszawie podpisano we wtorek umowę na stworzenie projektu technicznego szybkiej kolei z Katowic na lotnisko w Pyrzowicach. To pierwszy, ale za to milowy krok do uruchomienia tego połączenia.

Jeszcze kilka miesięcy temu wydawało się, że o szybkiej kolei na lotnisko nie mamy nawet co marzyć. Projekt został wykreślony z listy najważniejszych inwestycji związanych z Euro 2012 i groziło nam, że wyleci też z rządowej listy projektów kluczowych. Wtedy stracilibyśmy 52 mln zł przeznaczone na wykonanie dokumentacji technicznej całego przedsięwzięcia i wszelkie szanse na powodzenie projektu.

Na szczęście tym razem śląscy posłowie i samorządowcy potrafili zjednoczyć siły i wspólnie walczyć o ważną dla naszego regionu sprawę. Lobbing okazał się skuteczny i we wtorek PKP Polskie Linie Kolejowe - po prawie roku zwłoki - podpisały z konsorcjum firm Poeyry Infra oraz DB International i polską spółką Poeyry Infra umowę na stworzenie całej dokumentacji techniczno-projektowej szybkiej kolei z Katowic do Pyrzowic. To pierwszy, ale za to milowy krok oznaczający faktyczne rozpoczęcie budowy tego połączenia. Jest wreszcie realna szansa, że za pięć lat będziemy mogli w ciągu 35 minut dojechać pociągiem ze stolicy województwa na lotnisko w Pyrzowicach. - Udało się nam obronić projekt, który przez niektórych był już skazany na niepowodzenie. To wielki dzień dla województwa i mieszkańców. Po roku ciężkich negocjacji i wielogodzinnych rozmów osiągnęliśmy to, na czym tak nam zależało - przekonuje Bogusław Śmigielski, marszałek województwa.

Umowa zakłada, że Poeyry będzie miała 600 dni na stworzenie projektu technicznego nowego połączenia, zdobycie pozwolenia na budowę, wszystkich niezbędnych decyzji środowiskowych oraz wniosku o dofinansowanie projektu z funduszy UE. Wszystko po to, by w 2011 roku ogłosić przetarg na budowę i wybrać wykonawcę. - Połączenie powinno być gotowe w 2015 roku - zapowiada marszałek Śmigielski.



Plany zakładają, że linia łącząca miasta aglomeracji z lotniskiem będzie miała 38 kilometrów długości. W pierwszym etapie wybudowany zostanie od podstaw 24-kilometrowy odcinek z Bytomia Rozbarku, przez Piekary Śląskie, do Pyrzowic. W drugiej fazie remontowane byłyby istniejące tory z Katowic, przez Chorzów Batory, do Bytomia Rozbarku. - Nowa linia wybudowana w pierwszym etapie będzie pierwszą od ponad 35 lat w naszym regionie. To oznacza, że będziemy musieli zmierzyć się z kilkoma bardzo poważnymi problemami, chociażby wykupem gruntów pod budowę torów - przekonuje Zbigniew Młokosiewicz z katowickiego oddziału PKP PLK.

Cała linia z Katowic do Pyrzowic ma kosztować około 1,2 mld zł, z czego 85 proc. ma pochodzić z dotacji unijnych. Od we wtorek jesteśmy bliżej tych pieniędzy z przynajmniej dwóch powodów. - Jeżeli PKP PLK wydadzą już 52 mln zł na projekt techniczny, to nie po to, by leżał on na półce - powtarzają eksperci.

Po drugie, rząd, decydując o skierowaniu konkretnych projektów do realizacji, będzie wybierał te, które są już przygotowane. I tu możemy mieć ogromną przewagę nad konkurentami. Potwierdza to Jerzy Polaczek, były minister infrastruktury i pomysłodawca szybkiej kolej do Pyrzowic. - Ostateczną decyzję o budowie tego połączenia i tak podejmie resort infrastruktury. Projekt mający już całą dokumentację techniczną i pozwolenie na budowę będzie miał ogromne szanse - przekonuje Polaczek i zwraca uwagę na jeszcze jedną kwestię. - Połączenie aglomeracji z lotniskiem doskonale wpisuje się w politykę transportową Unii - dodaje.

Okazuje się, że jest jedno, ale za to poważne zagrożenie. Po oddaniu do użytku autostrady A1 i węzła Sośnica Pyrzowice będą jednym z najlepiej skomunikowanych lotnisk w Polsce. - Okęcie zostanie daleko w tyle i oby nie okazało się nagle, że kolej do Pyrzowic zacznie komuś bardzo przeszkadzać - mówi jeden ze śląskich parlamentarzystów.

Tomasz Głogowski

Mirenium - 2009-10-13, 03:19



Którą linią kolejową do lotniska w Pyrzowicach?


Wybór nowej linii kolejowej do Międzynarodowego Portu Lotniczego w Pyrzowicach przez Piekary Śląskie i Bytom, z pominięciem Zagłębia wzbudza coraz większe kontrowersje.
Choć umowa PKP Polskich Linii Kolejowych z konsorcjum spółek niemieckich i polskich, na opracowanie dokumentacji projektowej, o wartości aż 52 mln zł, została już podpisana, to jednak zagłębiowscy radni i posłowie nadal będą zabiegać o wykorzystanie istniejącej linii kolejowej nr 182 Zawiercie - Tarnowskie Góry. Decyzja o budowie zapadnie bowiem dopiero w Ministerstwie Infrastruktury. Chodzi o to, by nie pomijać części aglomeracji, zamieszkałej przez 700 tys. osób.

Polskie Linie Kolejowe i Urząd Marszałkowski w Katowicach miały do wyboru sześć wariantów. Zdecydowały się na ten, o długości ponad 33 km. Problem w tym, że zmodernizować da się tu tylko 8 km torów, a kolejnych 25 km trzeba budować od podstaw. Koszt tej inwestycji szacowany jest na ok. 252 mln euro. Wariant drugi (Zawiercie-Łazy-Sosnowiec) wyceniony został co prawda na 343 mln euro, ale wtedy nowoczesna sieć połączeń miałaby aż 55 km.

Akcję Kolej na Pyrzowice rozpoczął cztery lata temu portal pasażer.com, starając się przekonać PKP i Urząd Marszałkowski do połączenia lotniska z Katowicami, przez Siewierz iŁazy, z wykorzystaniem istniejących torów. Przemawia za tym, m.in. szansa dalszego połączenia z Częstochową i Krakowem. Taki rozbudowany projekt opracowali dziś zagłębiowscy działacze PO i UPR, wspólnie z przedstawicielami branży lotniczej.

Jednym z nich jest Ireneusz Dylczyk, pomysłodawca akcji Kolej na Pyrzowice, który uważa, że wybór obecnego wariantu jest chybiony.

- Inwestycja ma się zakończyć za sześć, siedem lat. A przecież najważniejsze jest to, by połączenie powstało jak najszybciej i mogło objąć jak największą liczbę potencjalnych pasażerów. I tak właśnie jest z istniejącą linią z Mierzęcic. Jest gotowa, jeżdżą po niej tylko składy z paliwem na lotnisko, cała infrastruktura i grunty należą do PKP PLK, nie będzie więc żadnych problemów z ich wykupem. Istnieją wszystkie obiekty inżynieryjne. Tylu plusów nie ma żaden inny wariant - przekonuje Dylczyk. - W Krakowie zdecydowano się zmodernizować istniejącą linię kolejową do lotniska w Balicach.

Przystosowanie 15-kilometrowego odcinka zajęło tylko osiem miesięcy - mówi Ireneusz Dylczyk. - Nie jesteśmy przeciwni wybranemu projektowi, ale musimy mocno zaakcentować nasze stanowisko, że miasta zagłębiowskie, Zawiercie też zasługują na to, by tu inwestować fundusze. To jest dopiero szansa na równomierny rozwój całego GZM-u - podkreślają Grzegorz Jaszczura i Dawid Kmiotek, autorzy najnowszego projektu rozwoju transportu kolejowego w Zagłębiu i na Śląsku. - Trzeba raz jeszcze przeanalizować wszystkie argumenty. Lobbing ze strony Bytomia, czy Chorzowa okazał się silniejszy, nie było wspólnej akcji lokalnych samorządów na rzecz wariantu zagłębiowskiego. Wybrana trasa będzie powstawać długo, bo jest uzależniona od budowy autostrady A-1. Ta też skomunikuje doskonale Śląsk z portem lotniczym w Pyrzowicach. Będzie się można nią dostać z Katowic do Pyrzowic w 25 minut. A co z miastami zagłębiowskimi? - pyta Krzysztof Stachowicz, radny sejmiku wojewódzkiego Katowicach.
Swoją koncepcję wykorzystania linii nr 182 przedstawi też ponownie PKP i Urzędowi Marszałkowskiemu Sosnowiec.

Urząd Marszałkowski przekonuje jednak, że wybrany wariant jest najbardziej dostępny dla mieszkańców Aglomeracji Górnośląskiej, a czas przejazdu (28 min), najkrótszy. - Pociągi lotniskowe Katowice-Pyrzowice mogą mieć relacje wydłużone i kursować z Sosnowca lub Mysłowic - tłumaczy Witold Trólka z Biura Prasowego Urzędu Marszałkowskiego.

- Trasa połączenia kolejowego z Katowic do Pyrzowic została zaakceptowana przez władze samorządowe województwa. Wykonawca dokumentacji nie musi więc rozpatrywać innych przebiegów trasy. Wariant ten obsługuje pięć bardzo ważnych węzłów przesiadkowych. Ważny jest też brak ryzyka opóźnień, spowodowanych odchyleniami kursów pociągów kwalifikowanych i międzywojewódzkich na linii nr 1, obejmującej wariant drugi - wyjaśnia Zbigniew Młokosiewicz z PKP PLK.

Piotr Sobierajski

Mirenium - 2009-11-12, 15:42



Ludzie nie chcą szybkiej kolei do Pyrzowic i protestują

Choć szybka kolej do Pyrzowic powstaje dopiero w głowach projektantów, to mieszkańcy gmin, przez które mają biec nowe tory, już protestują. - Jesteśmy za postępem, ale nie naszym kosztem. Nigdy nie damy się stąd wysiedlić - mówią ludzie z niewielkiej Siemoni.

Wszyscy pamiętamy wrześniową euforię. PKP Polskie Linie Kolejowe po prawie roku zwłoki podpisały z konsorcjum firm Poeyry Infra oraz DB International umowę na stworzenie całej dokumentacji techniczno-projektowej szybkiej kolei z Katowic do Pyrzowic. Plany zakładają, że linia łącząca miasta aglomeracji z lotniskiem będzie miała 38 km długości. W pierwszym etapie wybudowany zostanie od podstaw 24-kilometrowy odcinek z Bytomia Rozbarku, przez Piekary Śląskie, do Pyrzowic. W drugiej remontowane byłyby istniejące tory z Katowic, przez Chorzów Batory, do Bytomia Rozbarku. W 2011 roku PKP PLK chcą ogłosić przetarg na budowę połączenia z lotniskiem, które ma być gotowe do 2015 roku.

To ambitne plany, ale rzeczywistość może być zupełnie inna. Okazuje się, że przeciwko szybkiej kolei do Pyrzowic protestują już mieszkańcy gmin, przez które mają przebiegać nowe tory. Pierwsze listy protestacyjne dotarły do marszałka i wojewody oraz wójta Bobrownik, a mieszkańcy Siemoni (jednego z ośmiu sołectw wchodzących w skład Bobrownik) złożyli w sądzie wniosek o rejestrację własnego stowarzyszenia. Mają jeden cel: bronić swojej miejscowości przed powstającą koleją. - Jesteśmy za postępem, ale nie naszym kosztem - mówią ludzie.



Na nieszczęście dla decydentów mieszkańcy są zdeterminowani, bo pod ich oknami właśnie powstaje autostrada A1. Budowa kojarzy się ludziom z rozlewiskami wody i ciągłymi przerwami w dostawach prądu, kiedy budowlańcy "coś porobią" z rurami albo kablami. Następnej rządowej inwestycji, czyli szybkiej kolei, nikt tu już nie przełknie. - Wielu naszych mieszkańców uciekło od miejskiego zgiełku, by osiedlić się w cichej i spokojnej okolicy. Nie chcą mieć pod oknami pędzących pociągów i szalejącej autostrady - mówi Katarzyna Cofała, sołtys Siemoni.

Ale nie tylko o ciszę i spokój tu chodzi. Mieszkańcy przekonują, że już wstępne plany przebiegu szybkiej kolei to... zmasowany atak na miejscowe szkoły, kościoły i domy kultury. Ludzie alarmują, że linia przetnie miejscowość niczym miecz i utrudni dojazd do wszystkich tych instytucji. - Po co komu dom kultury albo szkoła, do której nie będzie można normalnie dojechać? - pytają.

Zofia Krzykawska, którą wybrano na szefową stowarzyszenia, mówi, że szybka kolej i autostrada to nie wszystko. W pobliżu mają przebiegać też tzw. kolej szybkich prędkości oraz drogi serwisowe dla przyszłej bazy Cargo powstającej na lotnisku. Szykuje się komunikacyjny Armagedon. - Zabiera się nam przestrzeń życiową. Zostaniemy po prostu rozjechani, żeby komuś było wygodniej - mówi pani Zofia.

Wiadomo, że z powodu budowy szybkiej kolei część mieszkańców zostanie wysiedlona. A ludzie potrafią liczyć. Na wysiedlenia kolej chce przeznaczyć około 120 mln zł. Biorąc pod uwagę, że swoje domy będzie musiało opuścić około tysiąca mieszkańców gminy, wychodzi po 120 tys. zł na rodzinę. To za mało, by zacząć życie gdzie indziej. - Większość mieszkańców ma już swoje lata, nie są młodzieniaszkami. To nie jest czas, by zaczynać wszystko od nowa - dodaje Krzykawska.

Ludzie zapewniają, że nie są przeciwko samej kolei, bo rozumieją, że dojazd z Katowic na lotnisko musi być szybki i wygodny. Proponują jednak, by zamiast nowej linii wykorzystać już istniejące tory, po których kiedyś jeździły pociągi. Mówią o dwóch alternatywnych trasach: Katowice - Bytom - Radzionków - Tarnowskie Góry - Pyrzowice lub Katowice - Sosnowiec - Zawiercie - Pyrzowice.

- Remont kilometra starych torów kosztuje milion złotych, a budowa nowej linii aż cztery razy tyle. Już to pokazuje, że nasza propozycja jest tańsza i rozsądniejsza - mówi Krzykawska.

Karol Trzoński, dyrektor PKP PLK w Katowicach, dziwi się protestom mieszkańców. Przekonuje, że ostateczny przebieg szybkiej kolei do Pyrzowic nie został jeszcze zatwierdzony, a wątpliwości ludzi na pewno zostaną wzięte pod uwagę. - Zorganizujemy spotkanie projektanta z mieszkańcami, by wyjaśnić wszystkie wątpliwości - obiecuje Trzoński.

Ale już teraz do pomysłu alternatywnej trasy w wykorzystaniem starych torów Trzoński podchodzi sceptycznie: - Gdybyśmy skorzystali z tego wariantu, to nie byłaby szybka, ale wolna kolej do Pyrzowic. A przecież nie o to nam chodzi.

Tomasz Głogowski

Ewa - 2009-11-22, 11:45

:uwaga: Temat został podzielony! :uwaga:


Teraz w tym wątku piszemy tylko o szybkiej kolei do Pyrzowic, natomiast o lotnisku w Pyrzowicach piszemy tutaj

Mirenium - 2009-11-24, 02:39



Alarm! Szybkie pociągi będą omijać Zagłębie Dąbrowskie

Szybkie połączenie kolejowe Katowic z Pyrzowicami pobiegnie przez Bytom, a nie Sosnowiec. Zagłębie może ominąć także nowa linia do Warszawy. - To skaże nasze miasta na marginalizację - uważają samorządowcy i politycy z tej części województwa.

Jeszcze niedawno część polityków z Zagłębia chciała, by nowe połączenie kolejowe z Katowic na lotnisko w Pyrzowicach przebiegało przez Sosnowiec i Zawiercie, a nie przez Bytom i Piekary Śląskie. Ostatecznie jednak kolej ominie miasta zagłębiowskie.

Teraz samorządowcy alarmują, że znowu mogą zostać poszkodowani. Chodzi o plan budowy kolei dużych prędkości Katowice - Warszawa. W centrum województwa linia ma mieć podobny przebieg jak kolej Pyrzowice - Katowice. - PKP PLK pracują nad planem budowy kolei i w tej chwili brane są pod uwagę dwa warianty jej przebiegu. Obydwa przez miasta Górnego Śląska. Planowana prędkość takich pociągów to od 120 do 160 km/godz. w zależności od wariantu - mówi marszałek Bogusław Śmigielski.

Dlatego poseł Grzegorz Dolniak zwołał w poniedziałek w Sosnowcu zebranie najważniejszych lokalnych polityków. Udało mu się ściągnąć na nie marszałka Śmigielskiego i wojewodę Zygmunta Łukaszczyka. - Nie wyobrażam sobie, żeby na trasie Warszawa - Katowice nie było przystanku w Zagłębiu - mówi Dolniak. W dodatku, zdaniem posła, kolej skupi się na nowej linii, a tutejsze dworce zaczną podupadać i staną się tylko prowincjonalnymi stacjami.

Podobnego zdania jest Kazimierz Górski, prezydent Sosnowca. - Kolej trzeba budować w sposób przemyślany. Jeżeli autostrada A1 będzie po zachodniej stronie metropolii, to kolej może być dla równowagi po wschodniej - przekonuje Górski.

Śmigielski uważa, że można budować nową kolej przez miasta Zagłębia, ale najpierw trzeba się zastanowić, czy to ma sens: - Albo próbujemy połączyć Warszawę z naszym lotniskiem i rozwiązać problem komunikacyjny całego kraju, albo zastanawiamy się nad problemami komunikacji lokalnej. Jeśli to pierwsze, to kolej musi być koło lotniska.

Jacek Karniewski, rzecznik katowickiego oddziału PKP PLK, przypomina też, że nadal będzie istniała Centralna Magistrala Kolejowa, która przecina Zagłębie.

Krzysztof Kuś, społeczny rzecznik pasażera kolei, dziwi się politykom z Zagłębia. - Kolej dużych prędkości łączy ze sobą tylko największe miasta. Tak jest np. z francuskim TGV. Z miast, które omija, dojeżdża się innymi pociągami - mówi. Jego zdaniem politycy już szukają tematów na zbliżającą się samorządową kampanię wyborczą. - Dla mnie to tylko bicie piany. Przecież pociągi do Warszawy dalej będą jeździły przez Zagłębie - mówi.

Przemysław Jedlecki

MSP - 2009-11-25, 21:20

Podzielę się materiałami, które mam w tym temacie:
MSP - 2009-11-25, 21:22

I jeszcze jeden artykuł:
MSP - 2009-11-25, 21:24

I projektowana linia w obrębie Chorzowa:
Ewa - 2009-11-25, 21:40

Proszę używać edycji postów, która jest mozliwa do 45 minut!
Zapoznaj się z
Zasadami!


trzy posty wciągu 4 minut..? to lekka przesada chyba :>

prezes - 2010-01-10, 18:21

MSP napisał/a:
I projektowana linia w obrębie Chorzowa: [url=http://images46.foto...med.jpg]Obrazek[/URL]

na pewno w tym wariancie nieaktualna jest trasa w poludniowej czesci - wynika z tego ze linia ma znow biec mostem nad Armii Krajowj i Wolka, co jest raczej juz niemozliwe chociazby z powstalej przed 10 laty infrastruktury w okolicy - przejscia pod linia Katowice-Gliwice czy budowa mostu nad Katowicka w Swietochlowicach. Poza tym te mosty nad Wolka i AK staja jeszcze (wedle slow Amry) tylko i wylacznie przez ... Tramwaje Slaskie, ktore nie chcialy po ich likwidacji wstawiac slupow do trakcji. Podobnie jest z nasypem.

MSP - 2010-01-10, 18:46

No to mają w dziale projektów PKP nieaktualne plany - bo to stamtąd bezpośrednio ;)
prezes - 2010-01-10, 22:12

MSP napisał/a:
No to mają w dziale projektów PKP nieaktualne plany - bo to stamtąd bezpośrednio ;)

z reszta ten "aktualny przebieg odcinka linii nr 131 Chorzow Batory - Tczew" to tez nie za bardzo aktualny... tak od 8 lat

Ewa - 2010-01-10, 23:42



Szybka kolej na lotnisko. I już zaczęły się schody

Jeżeli marszałek i wojewoda wspólnie nie zaczną przekonywać mieszkańców okolicznych gmin do zgody na budowę szybkiej kolei do Pyrzowic, to ta nigdy nie powstanie. Mamy już opóźnienie w wyborze trasy, bo ludzie poczuli się zlekceważeni i powiedzieli "nie". Ja się im nie dziwię
Jeszcze kilka miesięcy temu cieszyliśmy się, że dosłownie rzutem na taśmę znalazły się pieniądze na stworzenie całej dokumentacji techniczno-projektowej szybkiej kolei z Katowic do Pyrzowic. Dla aglomeracji ta inwestycja może być przełomowa. Inni będą mieli po Euro 2012 piękne stadiony, nam zostanie zmodernizowany, ale jednak mocno już leciwy Stadion Śląski. Dlatego ten żal mogłaby nieco osłodzić szybka kolej, potężna inwestycja zakładająca budowę 38 km trasy z Katowic, przez Chorzów Batory, Bytom Rozbark, Piekary Śląskie, do Pyrzowic. Mogłaby, ale

No właśnie. Jak to już u nas bywa, budowa jeszcze się nie zaczęła, a już się opóźnia! PKP Polskie Linie Kolejowe zobowiązały się, że do końca roku przedstawią marszałkowi ostateczny przebieg trasy. A projektu jak nie było, tak nie ma. Może będzie w styczniu, a może w lutym

Choć - jak się dowiedziałem - są już podobno cztery warianty przebiegu trasy, to tak jakby nie było ich wcale. Dlaczego? Otóż na żaden z nich nie zamierzają zgodzić się mieszkańcy okolicznych gmin. Ludzie nie chcą słyszeć o wyburzeniach domów, wyprowadzce w inne miejsce czy chociażby zwykłych uciążliwościach związanych z kursowaniem pociągów. - Szybka kolei to zmasowany atak na nasze szkoły, kościoły i domy kultury - pomstują mieszkańcy Bobrownik czy Ożarowic. I tak od kilku miesięcy.

Nie mam nawet pretensji, że PKP PLK nie potrafią przekonać ludzi, bo kolejarze w tej sprawie zawsze będą na straconej pozycji jako wcielenie wszelkiego zła. Ale zaszokowały mnie relacje mieszkańców, którzy pytali mnie niedawno: Dlaczego nie przyjadą do nas marszałek i wojewoda? Dlaczego nie wytłumaczą nam, o co w tym wszystkim chodzi? Dlaczego wysyłają tylko kogoś z PKP, a sami chowają głowy w piasek? Na zebraniu wiejskim mieli być urzędnicy z urzędu marszałkowskiego. W ostatniej chwili odwołali wizytę i nie przyjechali! Czy pan coś z tego rozumie?

Nie rozumiem. Jeżeli tak wyglądają "konsultacje społeczne" i ustalanie trasy pod szybką kolej, to co będzie, jak przyjdzie do wysiedleń i wyburzeń domów? Bitwa z policją albo ochroniarzami? Już widzę te protesty, pikiety i blokady. Czy urzędników niczego nie nauczyła budowa drogi ekspresowej na lotnisko w Pyrzowicach, gdy zlekceważenie racji miejscowego przedsiębiorcy omal nie doprowadziło do zablokowania gotowej już ekspresówki? Czy mało mamy w regionie awantur o budowę autostrady A1, która zresztą i tak nie będzie gotowa w terminie?

Dlatego jestem przekonany, że jeżeli marszałek i wojewoda, bez oglądania się na podział kompetencji, nie zaczną wspólnie przekonywać ludzi do zgody na budowę szybkiej kolei do Pyrzowic, to ta inwestycja nigdy nie powstanie. Kolej na lotnisko utknie gdzieś w gąszczu papierów i politycznych gier. Panie Marszałku, Panie Wojewodo. Wsiądźcie w samochód i pojedźcie do ludzi mieszkający w okolicach lotniska. Użyjcie swego autorytetu i wytłumaczcie mieszkańcom, co mogą stracić, a co zyskać. Na jakie odszkodowania mogą liczyć, a co będą musieli poświęcić. Jestem przekonany, że przeciwników szybkiej kolei będzie znacznie mniej.


osa - 2010-01-11, 21:02
Temat postu: Kolej przez "Skałkę"??
Czy ktoś ma jakieś dokładniejsze info na temat tej linii kolejowej? chodzi mi głównie o to czy pójdzie ona po dawnym szlaku kolejki piaskowej koło Amelungu?? ciekawe, bo takie były kiedyś plany łacznie z budową dworca na miejscu byłej hurtowni instalacyjno-budowlanej. Tylko co wtedy z ogródkami, garażami i mieszkancami w tych pięknych nowych domach....
prezes - 2010-01-11, 22:36

na razie wiadomo tyle, ze nic nie widomo. poki co obie wersje sa mozliwe, choc chyba blizej w mojej ocenie jednak tej wersji z dawna linia piaskowa...
a z nowych domow bedzie co najwyzej swietny widok na ekrany dzwiekochlonne... ale za to by blisko do stacji mieli...:)

Hajduk - 2010-01-12, 09:16

A mnie się wydaje że z tej mąki chleba nie będzie.Za dużo projektów,może i dobrze jest w czym wybierać,za mało konkretów i jeszcze ucieczka przed mieszkańcami.
Ktoś chyba już wie że z tego nici i nie chce firmować swoim nazwiskiem,partią,instytucją niewypału.

qlomyoth - 2010-01-12, 11:46

prezes napisał/a:
choc chyba blizej w mojej ocenie jednak tej wersji z dawna linia piaskowa...


Zastanawia mnie jak wygląda porównanie 2 wersji przebiegu linii pod kątem ceny. Wydaje mi się, że trasa koleją piaskową jest droższa.

Mieszkańcy tej okolicy już dziś powinni mysleć o tym, by się zorganizować i protestować przeciwko stawianiu im koło miejsca zamieszkania linii kolejowej metodą faktów dokonanych.

prezes - 2010-01-12, 17:39

qlomyoth napisał/a:

Zastanawia mnie jak wygląda porównanie 2 wersji przebiegu linii pod kątem ceny. Wydaje mi się, że trasa koleją piaskową jest droższa.

Nie wydaje mi sie - tam w sumie nie trzeba praktycznie niczego wykupywac. Byla linia i nie zostala rozparcelowana przeciez. Jedyna kwestia to szerokosc - kiedys byl jeden tor, wiec trzebaby bylo poszerzyc troche - kiedys byla tu awantura jak napisalem, ze chodzi "tylko" o ogrodki dzialkowe.
Dla mnie nie do przyjecia jest pozostawienie w centrum kolei na powierzchni. a w przypadku kopania tunelu koszty wzrosna kilkukrotnie.
A pozostawienie tak jak jest, to utrata wielkich mozliwosci poszerzenia centrum o tereny za torami, co chyba by wiecej zyskow moglo dac niz koszty wykopu albo (ewentualnego) drozszego weriantu piaskowego.

qlomyoth napisał/a:
Mieszkańcy tej okolicy już dziś powinni mysleć o tym, by się zorganizować i protestować przeciwko stawianiu im koło miejsca zamieszkania linii kolejowej metodą faktów dokonanych.

Mieszkancy tamtego terenu powinni byc dobrze uswiadomieni - w planie zagospodarowania przestrzennego ta trasa jest tam uwzgledniona, wiec teoretycznie o tym wiedza.

qlomyoth - 2010-01-12, 19:23

prezes napisał/a:
A pozostawienie tak jak jest, to utrata wielkich mozliwosci poszerzenia centrum o tereny za torami, co chyba by wiecej zyskow moglo dac niz koszty wykopu albo (ewentualnego) drozszego weriantu piaskowego.


W jaki sposób wg ciebie ta linia kolejowa uniemożliwia zagospodarowanie tego terenu?


U nas linia kolejowa przecina centrum w podobny sposób co w Krakowie, a jak wiadomo tam nie była przeszkodą w zabudowie tzw "Nowego Miasta". Co więcej - dworzec kolejowy (też łączący centrum z lotniskiem ;) ) był jedną z przyczyn powstania w tym miejscu GK.

Kolberger - 2010-01-12, 19:31

prezes napisał/a:
a z nowych domow bedzie co najwyzej swietny widok na ekrany dzwiekochlonne... ale za to by blisko do stacji mieli...:)


Widoku nie będą miec na 99 %, bo spółka PLK PKP nie ma na nic kasy na podstawowe modernizacje i remonty istniejących tras, a co dopiero środków na tak dużą inwestycję wybudowania fragmentu lini od podstaw do tego na terenie zabudowanym, gdzie koszty są ogromne.
Czy w ciagu ostatnich 10 lat powstał jakiś nowy fragment lini kolejowej ? poza bocznicami kolejowymi do centrów logistycznych ? :P
Jedyna możliwa opcja jaką może z czasem zrealizują to taka jak na planie w ostatnim poście Ewy. Gdzie odcinek Katowice - Bytom będzie miał taki przebieg jaki ma obecnie ( zostanie zmodernizowany ), a brakujący fragment do Pyrzowic wybudują od podstaw.
Zresztą kto normalny przenosi linie kolejowe i Dworce poza centrum. Wszędzie budują tunele, żeby ułatwić ludziom dojazd i wykorzystać powierzchnie, a tutaj na odwrót. Fragment w centrum Chorzowa mógłby być wykonany metodą odkrywkową w tunelu, jeśli zalezy komuś na tych terenach. Raczej nie byłyby to wieksze koszty niż budowa od nowa, wyburzenia itp śladami lini piaskowej. Jak tylko zrobią kosztorys to dziennikarze przestaną pisać w gazetach księżycowe utopie lokalnych polityków, które są oderwane od ekonomicznych realiów.

prezes - 2010-01-12, 20:41

qlomyoth napisał/a:
W jaki sposób wg ciebie ta linia kolejowa uniemożliwia zagospodarowanie tego terenu?

Nie uniemozliwia a znaczaco obniza jego walory i zniecheca do zainwestowania.
Poza tym Krakow, to zly przyklad, bo tam przejsc na druga strone masz na samym dworcu co najmniej 3. Nie wspominajac juz o innej skali miasta i jego juz od dawna uksztaltowanym uzytkowaniu po drugiej stronie torow. Do tego od jakiegos czasu juz w Krakowie mysla, by kolej puscic estakada na palach (przy okazji budowy 3 i 4 toru do Plaszowa) i stworzyc otwarta przestrzen zamiast nasypu.
A tak masz w Chorzowie 3 waskie gardla do przedostania sie z jednej strony na druga. Zatem cudowne tory kolejowe na powierzchni nie przekonaja mnie ani nikogo innego, ze jest sie lepiej przedostawac na wolke obchodzac czy objezdzajac wszystko dookola przez Krakusa...
Kolberger napisał/a:
spółka PLK PKP nie ma na nic kasy na podstawowe modernizacje i remonty istniejących tras, a co dopiero środków na tak dużą inwestycję wybudowania fragmentu lini od podstaw do tego na terenie zabudowanym, gdzie koszty są ogromne

Dlatego tez PLK tego za swoja kase nie robi, tylko pewno wyciagnie te 85% "z unii".
Poza tym zastanow sie nad sformulowaniem "od podstaw". Bo od podstaw to na pewno nie w Chorzowie, a od Bytomia na Pyrzowice, to ten teren zabudowany sie jednak miejscami tylko trafia (czyt. fragment Piekar + pare wiosek) a linia sie ma ciagnac glownie polami...
Kolberger napisał/a:
Czy w ciagu ostatnich 10 lat powstał jakiś nowy fragment lini kolejowej ? poza bocznicami kolejowymi do centrów logistycznych ?

nie wiem co to ma do tematu, ale od 1987 bodajze zadnego duzego nowego odcinka nie zbudowano. natomiast zmieniano trasy dosc czesto - vide Chorzow czy tez linia Kalwaria Zebrzydowska-Sucha Beskidzka. Bocznice innego typu tez pobudowano...

Mnie tylko zastanawia jedno - o jakich wyburzeniach Wy w Chorzowie piszecie? Niby gdzie??

qlomyoth - 2010-01-12, 21:00

Jesli miałbym wskazać przeszkodę, która stoi na drodzę do przedłużenia centrum w tamtym kierunku to na pewno nie jest nią linia kolejowa tylko dupowatość naszych władz, typowa zresztą dla tego regionu kraju.

Nie zgodzę się z tym, że dzięki linii kolejowej mamy 3 wąskie gardła. Co dałaby ewentualna likwidacja linii? Poszerzenie przejazdu w miejscu obecnego wiaduktu obok dworca? Ewentualne przedłużenie Chrobrego w stronę Styczyńskiego? Słaba alternatywa wobec możliwości stworzenia na bazie tej linii SKM.

Kolberger napisał/a:
Zresztą kto normalny przenosi linie kolejowe i Dworce poza centrum.

Otóż to. Bytom coś o tym wie.

prezes - 2010-01-12, 21:20

a Wy dalej nie rozumiecie tego, ze glownym dworcem w Chorzowie jest Chorzow Batory??
Tak jak w Lodzi - jest sobie w centrum dworzec Lodz Fabryczna, a wszyscy i tak jezdza z Kaliskiej, bo tam sa polaczenia...
To samo w Ostrawie - jest Ostrava Stodolni w centrum, a ludzie ze Svinova jezdza (nawet nie korzystajac z O. Hlavni Nadrazi)

qlomyoth - 2010-01-12, 21:27

Zawsze lepiej mieć bezpośrednie kolejowe połączenie centrum miasta z lotniskiem i centrum naszej "metropolii", niż go nie mieć ;)
Kolberger - 2010-01-12, 22:32

prezes napisał/a:

nie wiem co to ma do tematu, ale od 1987 bodajze zadnego duzego nowego odcinka nie zbudowano. natomiast zmieniano trasy dosc czesto - vide Chorzow czy tez linia Kalwaria Zebrzydowska-Sucha Beskidzka. Bocznice innego typu tez pobudowano...

Mnie tylko zastanawia jedno - o jakich wyburzeniach Wy w Chorzowie piszecie? Niby gdzie??


Jak na prawie 40 mln kraj to poziom inwestycji jest " ogromny " . Pociągi z roku na rok jeżdza wolniej i wolniej. Każdy kolejny rozkład jazdy to dodatkowe 15-20 min na podróży odcinku 200 km ! :D

A co do wyburzeń to się zgodze, ekrany dzwiękochłonne wystarczą.

prezes - 2010-01-20, 20:35

Projekt rozwiazan kolejowych dla Bytomia, w tym:
linia na Pyrzowice
linia z Gliwice-Bytom-Pyrzowice
wersja krótsza
wersja dluzsza

SławekW - 2010-04-01, 10:15
Temat postu: Szybka kolej do Pyrzowic
Pyrzowice: Którędy pojedzie kolej?

Dziś mija kolejny termin, kiedy PKP Polskie Linie Kolejowe obiecały ujawnić decyzję o wyborze wariantu przebiegu nowej linii kolejowej z Katowic na lotnisko w Pyrzowicach. Czy tak się stanie?
Z naszych informacji wynika, że w ostatnich dniach w Warszawie debatowano na ten temat. Jacek Karniewski, rzecznik prasowy PKP PLK w Katowicach, powiedział nam wczoraj, że komunikat dotyczący wyboru opcji przebiegu trasy zostanie ogłoszony niebawem. Ale najpierw informację o wyborze wariantu trasy PKP PLK chce przedstawić marszałkowi Bogusławowi Śmigielskiemu.

Tymczasem na przygotowanie kompletnej dokumentacji dla budowy połączenia kolejowego z Katowic do Pyrzowic kolej razem z konsorcjum prywatnych firm mają 600 dni, licząc od daty podpisania stosowanej umowy na to zadanie, czyli od 29 września 2009 roku. 200 dni już zatem minęło.

Przypomnijmy, że trasa ma przebiegać od Katowic, przez Chorzów, Bytom, Piekary, Bobrowniki i Ożarowice. Szczególnie zainteresowani koncepcją poprowadzenia torów są mieszkańcy tych dwóch ostatnich gmin. Władze i mieszkańcy Bobrownik sprzeciwiają się jakiemukolwiek wariantowi biegnącemu przez gminę. W Ożarowicach zaś ścierają się różne opinie. Władze gminy przeprowadziły na początku lutego badanie opinii mieszkańców, w którym największe poparcie zyskała trasa poprowadzona po śladach dawnej kolei piaskowej i przy zbiorniku Kozłowa Góra. Uchwałę o konsultacjach zakwestionował jednak wojewoda śląski.

Niespełna 40-kilometrową trasę pociąg ma pokonywać w ok. 30 minut.

Krzysztof Szendzielorz - Dziennik Zachodni




*Ewa
temat Lotniska i kolei został rozdzielony - przeniosłam Twój post

Ewa - 2010-04-10, 08:39



Szybka kolej do Pyrzowic? Teraz protestuje Chorzów


Kolejny konflikt o trasę szybkiej kolei z Katowic do Pyrzowic. Prezydent Chorzowa nie chce, by pociągi jeździły przez centrum miasta. - Gdzie się nie obrócimy, tam protest. Może lepiej nic nie robić - zżymają się kolejarze. A polityczni konkurenci Marka Kopla wypominają mu, że protest jest spóźniony

Plany budowy kolei na lotnisko w Pyrzowicach od dawna budzą emocje. Do tej pory najczęściej rozmaite warianty trasy krytykowali wójt Ożarowic oraz mieszkańcy okolicznych miejscowości. Jednak kilka dni temu zarząd Polskich Linii Kolejowych zaakceptował plan przebiegu trasy. Na lotnisko mamy jeździć z Katowic przez Chorzów Batory, Chorzów Miasto, Chorzów Stary, a potem przez Bytom, Piekary Śląskie na północ, m.in. przez Dobieszowice, Ossy, Tąpkowice i okolice Ożarowic, w stronę lotniska.

Ale okazało się, że trasa nie podoba się prezydentowi Chorzowa. - Początkowo projektanci chcieli, żeby kolej omijała centrum miasta. Pociągi miały jeździć po dawnej kolei piaskowej wzdłuż granicy ze Świętochłowicami. PLK odrzuciła te sugestie i poszła po linii najmniejszego oporu i chce dalej wykorzystywać tory w centrum - mówi Kopel.

To władzom miasta nie odpowiada. Argumentują, że śródmieście i chorzowski rynek już dziś przecinają dwupasmowa jezdnia i estakada. Jeżeli kolej wyremontuje tory i będą tędy jeździły szybkie pociągi do Pyrzowic, to wygląd tego miejsca nigdy się nie zmieni.

- Będziemy zablokowani na sto lat. Kolej uniemożliwi nam jakikolwiek rozwój - boi się Kopel. Zgadza się z nim chorzowski radny Marcin Michalik z opozycyjnej PO. - Nie może być tak, że centrum Chorzowa to tylko estakada, tory i poprzemysłowe nieużytki. Boję się tylko, że prezydent protestuje za późno. O uwagach mieszkańców Ożarowic słyszeli chyba wszyscy, my tymczasem siedzieliśmy cicho. Była szansa pozbyć się torów z centrum. Teraz może już tak zostać - mówi Michalik.

Kopel przekonuje jednak, że jeszcze nie wszystko stracone. - Spotkam się w tej sprawie z marszałkiem województwa i inżynierami, którzy projektują trasę. Przecież nie powiedzieli jeszcze ostatniego słowa - mówi.

Pracownicy PLK nie ukrywają zaskoczenia takim obrotem sprawy. - Co rusz nowy protest, gdzie nie pójdziemy, to słyszymy, że trasa jest zła. Widać najlepiej byłoby nie robić nic i zostawić wszystko tak jak jest - mówią.

Jacek Karniewski z Centrum Realizacji Inwestycji PLK w Katowicach przyznaje jednak, że spodziewa się kolejnych protestów. - Proponowana trasa nie jest jeszcze ostateczna. Możliwe są pewne zmiany - mówi.

Adi - 2010-04-10, 13:14

Cytat:
- Będziemy zablokowani na sto lat. Kolej uniemożliwi nam jakikolwiek rozwój - boi się Kopel. Zgadza się z nim chorzowski radny Marcin Michalik z opozycyjnej PO. - Nie może być tak, że centrum Chorzowa to tylko estakada, tory i poprzemysłowe nieużytki.


Ciekawi mnie jakie to plany na zagospodarowanie tych "przeogromnych" terenów po PKP ma miasto? Istnieje jakiś projekt, wizja, cokolwiek?

Kolberger - 2010-04-11, 02:32

Ewa napisał/a:

To władzom miasta nie odpowiada. Argumentują, że śródmieście i chorzowski rynek już dziś przecinają dwupasmowa jezdnia i estakada. Jeżeli kolej wyremontuje tory i będą tędy jeździły szybkie pociągi do Pyrzowic, to wygląd tego miejsca nigdy się nie zmieni.


A może po prostu wystarczyłoby odcinek torowiska w centrum poprowadzić w tunelu jak np. tunel kolejowy w Warszawie czy tramwajowy w Krakowie. W Łodzi także jest w planach budowa tunelu kolejowego z dworca Łódż Fabryczna, kiedy będzie realizowany projekt kolei szybkich prędkości w kształcie litery Y Warszawa - Łódz - Poznań/Wrocław.

Teren jest wolny od zabudowy, co pozwala na wykonanie tunelu relatywnie tanią metodą odkrywkową, a tereny byłyby do dyspozycji także pod inwestycje i rozwój centrum tego miasta.

Od początku było wiadomo w przypadku chorzowskiej części trasy do Pyrzowic ze PLK PKP nie ma pieniędzy nawet na podstawowe remonty, ale marzenia nic nie kosztują :) Inwestycja śladem kolei piaskowej to kolejne protesty mieszkańców do tego bardzo kosztowna inwestycja, która pod względem ekonomicznym pozostawia wiele do życzenia, bo kto będzie korzystał z tego połączenia kolejowego, jak dworzec będzie poza centrum - czyli wszystko po polsku :) tylko czemu za pieniądze podatników.

qlomyoth - 2010-04-11, 08:59

Kopel napisał/a:
Jeżeli kolej wyremontuje tory i będą tędy jeździły szybkie pociągi do Pyrzowic, to wygląd tego miejsca nigdy się nie zmieni.


Bzdura.

Mam szczerą nadzieję, że Koplowi nie uda się już nic namieszać w tej kwestii. Lepiej zamiast lamentować w prasie, niech bierze przykład z wladz Zabrza.

xiff - 2010-04-11, 12:37

co za popaprane myślenie... Przecież dworzec kolejowy w mieście to podstawa... Zamiast jechać do Batorego czy do Katowic wolałbym wsiąść w Centrum, ale jak na razie to strach wejść na taki dworzec.. Wystarczą 2-4 tory... Nie musi to być jak główny w Katowicach. Ale przydałby się jakiś przelot pociągów przez Chorzów. A szczególnie szybka kolej do Pyrzowic lub Katowic. Jak na razie połączenie do Katowic pociągiem to porażka. Zresztą skoro jest infrastruktura to czemu jej nie wykorzystać. Tak jak Tychy - kolej flirt. Ciche fajne pociągi. Lepsze wg. mnie od tramwajów...


P.s. fajnie że w końcu ruszył remont tego dworca...

Asyrbag - 2010-04-11, 21:03

Fajne pociągi, nawet ciche Flirty, nigdy nie zastąpią tramwaju. Nie stosuj takiej logiki jak władze Chorzowa, które juz tramwaj nr 12 zlikwidowali. :nie:
mark40 - 2010-04-11, 21:20

Wydaje mi się, że zmiana przebiegu zmiany trasy kolei powinna być poprzedzona konsultacjami społecznymi z mieszkańcami.

Chyba każdy z nas chciałby korzystac z takiego dworca w centrum



Katowicka inwestycja jest dowodem, ze przydworcowe tereny można dobrze zagospodarować. Może nasz dworzec byłby inwestycją mniejszych rozmiarów, ale na pewno nikt nie chce korzystać ze stacji z jednym peronem gdzieś na końcu miasta.

Decyzje naszych władz dołują coraz bardziej. Wypowiedzi niektórych na temat kolei w centrum wręcz szokują. Meczą mnie już akcje dotyczące zapobiegania nieprzemyślanym decyzjom. Chciałbym być dumny ze swego miasta tak jak mieszkańcy innych miast ze swoich, które rozwijają się. Niestety nie mogę. Obawiam się, ze dla naszego miasta nie ma przyszłości. Chorzów coraz bardziej kreuje się by zostać dzielnicą Katowic, bo tak de-facto w naszym mieście za niedługo nie będzie nic. Nasze centrum też stoczy się po rewitalizacji centrum Katowic. Nikt nie będzie się mógł mnie ani innym dziwić, kiedy wybiorę przyjazd do odnowionego centrum Katowic, a nie Chorzowa (o ile jeszcze będę tu mieszkał i nie wybiorę tak jak większość ludzi młodych bardziej atrakcyjnego do mieszkania miasta).

Chociażby Poznań
Cytat:
Poznań: na dworzec dojedzie szybki tramwaj
Węgierskie konsorcjum TriGranit na Euro 2012 wybuduje nowy terminal pasażerski, a później galerię handlową, biurowiec i hotel. W grudniu PKP po wielu miesiącach negocjacji w końcu wyłoniło inwestora, który wybudował niedawno największe centrum handlowe w Polsce – Bonarka w Krakowie – a także Galerię Malta w Poznaniu. TriGranit Development Corporation zrealizował już podobne dworce w Słowenii (w Lubljanie) i serbskim Belgradzie.

Nowy dworzec ma pełnić funkcję Zintegrowanego Centrum Komunikacyjnego, które łączyć będzie komunikację kolejową z autobusową i miejską. Oprócz nowego dworca kolejowego Miasto Poznań wydłuży trasę Poznańskiego Szybkiego Tramwaju do Dworca Zachodniego i dalej do ulicy Głogowskiej. Rozpoczęcie inwestycji zaplanowano na połowę 2010 roku.

qlomyoth - 2010-04-11, 23:17

Nic dodać nic ująć.

Poraża mnie to ograniczenie umysłowe naszych lokalnych polityków. Jest mi wstyd za każdym razem kiedy czytam te wypowiedzi na temat kolei. NIKT nie zabrał głosu popierającego dotychczasową trasę linii kolejowej, chociaż argumentów za tym nie brakuje - od aparatury przyszłego CEiBI po możliwość utworzenia zintegrowanego centrum komunikacyjnego. Jesteśmy za to mamieni jakimiś mglistymi obietnicami inwestycji. A jak one mogą wyglądać pod rządami tej ekipy to możemy przekonać się idąc Kościuszki ok. 400 metrów od rynku w strone Ch-wa Starego i spojrzeć w lewo.

Wypowiedź radnego Michalika wręcz zdołowała mnie. W tym mieście nie ma szans na zmiany, na rozwój cywilizacyjny zgodny z europejskimi (ba, nawet polskimi) standardami.

Przy okazji - zobaczcie co sądzą wasi wyborcy o tym pomyśle w komentarzach pod artykułem.

Rafał - 2010-04-12, 09:25

Przecież kolej w centrum to jest niesamowity atut, może nie w obecnej formie, ale faktycznie, jeśli PKP zrobiłaby te połączenie tak jak należy, z prawdziwrgo zdarzenia, to wiele osób zaczęłoby korzystać z PKP, bo przy coraz bardziej zatłoczonych drogach, światłach, korkach, taka trasa jest świetną altrnatywą. Tylko oby się nie ugięli...
Kolberger - 2010-04-17, 14:34

Asyrbag napisał/a:
Fajne pociągi, nawet ciche Flirty, nigdy nie zastąpią tramwaju. Nie stosuj takiej logiki jak władze Chorzowa, które juz tramwaj nr 12 zlikwidowali. :nie:


" Tramwaj nr 12 " to był mniej więcej XIX wiek, linia jednotorowa z mijankami z prędkością żółwia z powodu tragicznego stanu torów. Ale to temat z innego postu, żeby nie robić majonezu na forum :)

Rafał napisał/a:
Tylko oby się nie ugięli...


PLK PKP się nie ugnie, bo nie ma za co rozpocząć tak " ogromniej inwestycji "

Z drugiej strony jeśli ktoś podejmuje tak bezsensowne i nie uzasadnione ekonomicznie decyzje, to ktoś musi mieć z tego korzyści ? :> Jak nie wiadomo o co chodzi to chodzi o pieniądze...

qlomyoth - 2010-04-19, 10:42

Ciekawostka z nowej strony MZUiM:

Cytat:
Pocieszające jest jedno – pozostawienie linii kolejowej w starym przebiegu jest najkorzystniejszym wariantem, który powoduje, że odpada budowa skomplikowanego technicznie skrzyżowania linii kolejowej o dużym promieniu łuku z drogą o parametrach drogi GP


http://www.mzuim.chorzow....monty&Itemid=23

ezi - 2010-04-20, 12:04

witam po raz pierwszy.
pomysł na wyrzucenie kolei z centrum uważałem za zły. każda dzielnica berlina, londynu czy nowego jorku zabiją się o metro czy s-bahn a my lekką ręką pozbawilibyśmy się tak wielkiego atutu. rozumiem, że teraz tory są problemem, ale to problem dla ludzi bez wyobraźni. ci inaczej myślący uznają to, że trzy przystanki na nowoczesnej szybkiej kolejce, do tego prowadzącej od serca aglomeracji do lotniska to atut jakiego mogą nam pozazdrościć nie tylko sąsiednie miasta. Jak poradzić sobie z torami? otóż gdyby nawet kolejkę wyrzucić gdzieś pod świętochłowice, gdzie psy z kulawymi nogami łażą, to i tak powstałby problem połączenie rynku z ulicą katowicką - różnica wysokości jest znaczna a nie znamy jeszcze ostatecznej wersji tej przestrzeni miasta po zbudowaniu obwodnicy. dlatego tę różnicę trzeba w jakiś sposób zniwelować, jakoś połączyć rynek z katowicką. w katowicach zastanawiają się na budową tunelu dla kolei - to najdroższa koncepcja z możliwych. na szczęście w chorzowie nie musimy kopać i drążyć. wystarczy zakryć tory tworząć "schodek" pośredni między rynkiem i katowicką lub jeszcze bardziej podnieść wysokość nakrycia kolejki do wysokości poziomu posti. to dużo tańsza i szybsza metoda: materiałem byłyby betonowe moduły stosowane w budowie podziemnych parkingów pod np. centrami handlowymi. takie moduły, w kształcie odwróconej litery U, nakłada się jeden obok drugiego tworząc tunel dla kolejki,albo raczej dwa tunele dla obu kierunków. obok dwóch tuneli kolejowych, dostawione byłyby moduły nie wypełnione lecz w kształcie "taboretu," które stałyby na betonowych nogach, one utworzyłyby przestrzeń dla podziemnego parkingu. co będzie na górze to już kwestia popisu architekta: czy lekka mała architektura czy budynki to już rzecz drugorzędna. otrzymamy w ten sposób trzy duże place obok siebie połączone schodami: rynek, powyżej plac nad koleją i parkingiem, dalej plac powstańców śląskich. powstaje bardzo atrakcyjna przestrzeń dla rozrywki, handlu, gastronomii: będzie podziemny duży parking, nowoczesna kolejka, rynek i place powyżej z możliwością prowadzenia ogródków piwnych, i mam nadzieję pewnego dnia przytulne centrum handlowe w budynkach rzeźni. które śląskie miasto ma potencjał na takie serce miasta? dlatego nie ma co płakać z powodu PKP tylko się z nimi dogadać w kwestii zakrycia torów.

Mirenium - 2010-05-24, 15:11



Wójt zły na marszałka za szybką kolej do Pyrzowic

Narasta konflikt wokół budowy szybkiej kolej do Pyrzowic. Do komisji rewizyjnej sejmiku trafiła właśnie skarga na marszałka województwa Bogusława Śmigielskiego. - Podobno popieramy przebieg trasy, a to jakaś bzdura. Ta kolej nas zniszczy - denerwuje się Grzegorz Czapla, wójt Ożarowic.

Szybka kolej, która ma połączyć Katowice z lotniskiem w Pyrzowicach, ma przełomowe znacznie dla aglomeracji, ale konflikt wokół tej inwestycji narasta z miesiąca na miesiąc. Protestują już nie tylko mieszkańcy miejscowości, przez które mają przebiegać tory. Sprawa zawędrowała nawet do sejmiku za sprawą wójta Ożarowic, który kilka dni temu złożył oficjalną skargę na działania marszałka województwa. Skargą zajmie się komisja rewizyjna.

Poszło o wybrany przebieg trasy, tzw. zielony. Zakłada on, że linia będzie biegła po istniejących torach kolejowych z Katowic przez stacje Chorzów Batory, Chorzów Stary, Bytom i Piekary. Od Bytomia-Rozbarku wybudowany zostanie nowy, ponad 20-kilometrowy odcinek biegnący przez Dobieszowice, Ossy, Tąpkowice. Tam linia ma przechodzić wiaduktem nad drogą krajową nr 78 w kierunku Ożarowic i stamtąd do lotniska w Pyrzowicach.



Przebieg trasy zatwierdził marszałek, co jeszcze nie wzbudzało kontrowersji, bo taka jest procedura, ale w uzasadnieniu napisał, że wariant zielony jest zgodny z postulatami mieszkańców Ożarowic i Bobrownik. Tego było już za wiele. - Totalna bzdura! Od samego początku alarmowaliśmy, że ten przebieg zniszczy naszą gminę! Kolej przetnie 22 drogi lokalne i spowoduje wyburzenia domów. Nigdy się na to nie zgadzaliśmy, na każdym zebraniu była o tym mowa - mówi wójt Czapla, przywołując wyniki referendum, w którym za wariantem zielonym było zaledwie sześć osób spośród ponad 3 tys. uprawnionych do głosowania.

- Gdzie tu jest wola mieszkańców? - pyta rozgoryczony Czapla, który znalazł sojusznika. To Mirosław Rabsztyn, wójt Bobrownik. - Stwierdzenie, że popieramy wariant zielony, jest kuriozalne. Już teraz z powodu budowy autostrady A1 mamy kłopoty, bo tworzą się rozlewiska, a co będzie, gdy zacznie się budowa kolei? To będzie dramat - mówi Rabsztyn.

Piotr Spyra, członek zarządu województwa śląskiego, mówi, że nie dziwi się emocjom mieszkańców, ale zapewnia, że wariant zielony był najlepszym, jaki przedstawiły PKP Polskie Linie Kolejowe. - Wybraliśmy mniejsze zło, gdzie liczba wyburzeń i ingerencji w infrastrukturę była najmniejsza. To była trudna, ale słuszna decyzja, pozwoliła m.in. ominąć zbiornik retencyjny w Kozłowej Górze - przekonuje Spyra. Przypomina, że oprotestowano nie tylko wariant zielony, ale wszystkie z sześciu wariantów zaproponowanych przez kolej. - Alternatywą mogło być tylko wstrzymanie inwestycji, a na to nie pozwolimy - zapewnia.

Wójtowie Ożarowic i Bobrownik nie zamierzają jednak składać broni. Jeżeli nie pomoże skarga do sejmiku, będą interweniować w Ministerstwie Infrastruktury. - Potem jest jeszcze Strasburg - słyszymy.

Tomasz Głogowski

zax71 - 2010-05-25, 20:14

mark40
Ta Twoja wizja choć piękna to czysta utopia..... nawet za 30 lat. :(

prezes - 2011-02-28, 23:09

http://katowice.gazeta.pl...o_Pyrzowic.html
Cytat:
Trzy tysiące skarg na szybką kolej do Pyrzowic

Polskie Linie Kolejowe mają kłopoty ze skompletowaniem dokumentacji i pozwoleń na budowę szybkiej kolei do Pyrzowic. Termin mija w lipcu, a sprawy nie ułatwiają mieszkańcy Ożarowic i Bobrownik, przeciwni inwestycji w proponowanym śladzie. - Doszło nawet do tego, że geodetów szczuto psami - mówią kolejarze.
Według planów 38-kilometrowa trasa łącząca lotnisko z aglomeracją ma powstać do 2014 roku. W pierwszym etapie od podstaw ma zostać wybudowany 24-kilometrowy odcinek z Bytomia Rozbarku przez Piekary Śląskie do Pyrzowic. W drugim remontowane byłyby istniejące tory z Katowic przez Chorzów Batory do Rozbarku.

Inwestycja jest jednak poważnie zagrożona. Aby marzyć o unijnej dotacji, Polskie Linie Kolejowe muszą do lipca tego roku skompletować całą dokumentację: projekt techniczny, pozwolenia na budowę, decyzje środowiskowe oraz wniosek o dofinansowanie z funduszy UE.

Mimo że wybrane przez PLK konsorcjum firm Poeyry Infra i DB International pracuje od prawie dwóch lat (w 2009 roku firmy otrzymały 600-dniowy termin), wszystko wskazuje na to, że nie dotrzymają terminu. Przykład: do dziś nie ma decyzji środowiskowej, choć wniosek o jej wydanie został złożony w Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Katowicach pół roku temu. Powód?

Mieszkańcy gmin, w których kolej ma być budowana, głównie Ożarowic i Bobrownik, złożyli na inwestycję już ponad 3 tys. skarg. - Niestety, to wydłuża całą procedurę - mówi Zbigniew Młokosiewicz z katowickiego oddziału PKP PLK i przyznaje, że mieszkańcy jak mogą utrudniają życie projektantom. - Były nawet przypadki, że geodetów przeganiano grabiami i szczuto psami. Niestety, nie wszystkim pomysł budowy nowoczesnej linii na lotnisko się podoba - dodaje.

Niedotrzymanie lipcowego terminu mogłoby oznaczać skreślenie inwestycji z listy rezerwowej Programu Operacyjnego "Infrastruktura i Środowisko". Wtedy przepadłaby szansa na 85-procentowe dofinansowanie z UE i budowa linii, której koszt wycenia się na 1,5-3 mld zł, pozostałaby tylko wspomnieniem. PLK musiałyby też zwrócić 52 mln zł dotacji na projekt, którego opracowanie zleciły konsorcjum Poeyry Infra i DB International. Z zagrożenia zdaje sobie sprawę Zbigniew Szafrański, prezes PLK, który podczas niedawnej wizyty w Katowicach sugerował, że lipcowy termin zostanie przesunięty do końca roku. To data graniczna, choć i ona może oznaczać konieczność płacenia kar umownych.

Mieszkańcy uważają, że wina jest po stronie PLK, które od samego początku ignorowały ich opinie i odżegnywały się od dyskusji na temat wysiedleń. - Zaproponowaliśmy alternatywne trasy, wskazywaliśmy na zagrożenia, prosiliśmy o zainteresowanie się naszymi zastrzeżeniami. Spotkało nas tylko lekceważenie. Skoro PLK ma teraz kłopoty z dokumentacją, to tylko na własne życzenie - mówi Zofia Krzykawska, która razem z innymi mieszkańcami Siemoni założyła stowarzyszenie obrony przed koleją do Pyrzowic.

Stronę mieszkańców trzyma też Grzegorz Czapla, wójt Ożarowic, który przekonuje, że ze strony PLK nie było woli kompromisu. - Wyjaśnialiśmy, że trasa zaprojektowana jest chaotycznie i koszmarnie drogo. Tak, jakby narysował ją ktoś w Warszawie i to jeszcze na kolanie. Nasze argumenty trafiały kulą w płot - mówi wójt. I nie kryje, że rozpaczał nie będzie, gdy projekt wyląduje w koszu. - Zaoszczędzimy przynajmniej sporo budżetowych pieniędzy - mówi Czapla.

Ewa - 2011-08-30, 14:21

Cytat:
Pyrzowice: Na lotnisko szybką koleją pojedziemy nie tak prędko. Już są opóźnienia

Od 2015 r. z Katowic do lotniska w Pyrzowicach mamy podróżować szybką koleją. Czy jednak rzeczywiście tak będzie?



Latem miała być gotowa dokumentacja linii kolejowej. Konsorcjum firm Pöyry Infra i DB International, pracujące na zlecenie PKP PLK, dostało na to ponad 600 dni, licząc od końca września 2009 roku.

Dokumentacji jednak nadal nie ma, bo projekt oprotestowali mieszkańcy gmin Ożarowice i Bobrowniki.

Dokumentacja musi opierać się na trzech ważnych decyzjach administracyjnych. Pierwsza dotyczy zatwierdzenia raportu oddziaływania na środowisko.

Druga to decyzja lokalizacyjna, którą wydaje wojewoda śląski, a trzecia - to pozwolenie na budowę. Sprawa przygotowywania dokumentacji jest nadal na etapie załatwiania decyzji środowiskowej w Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Katowicach.

Zimą, gdy RDOŚ ogłosił konsultacje społeczne związane z wydaniem decyzji środowiskowej, wpłynęło wiele skarg mieszkańców na wybrany przez zarząd PKP PLK przebieg połączenia kolejowego Katowic z lotniskiem w Pyrzowicach.

- Uwagi i wnioski wniosło około 900 osób - wyjaśnia Małgorzata Zielonka, rzecznik RDOŚ w Katowicach.

- W ramach prowadzonego postępowania inwestor przedłożył raport o oddziaływaniu przedsięwzięcia na środowisko. Po analizie okazało się, że wymaga on uzupełnienia w zakresie ochrony przyrody i ochrony przed hałasem - dodaje.

Kolejne uzupełnienia przekazane przez PKP PLK okazały się niewystarczające - RDOŚ pod koniec maja wezwał więc inwestora do przesłania ponownych uzupełnień.

- Nasz raport będzie gotowy we wrześniu. Wtedy znów RDOŚ ogłosi 21-dniowe konsultacje - wyjaśnia Waldemar Michalik z PKP PLK. Przyznaje, że są opóźnienia w sporządzaniu dokumentacji. Nie oznacza to jednak utraty 52 mln zł unijnej dotacji na przygotowanie projektu.

- Dla nas najważniejsze to, co uzgodniliśmy z Komisją Europejską. Dokumentacja musi być zakończona do 2013 roku - podkreśla Michalik. Dodajmy, że umowa z Pöyry Infra i DB International, mimo opóźnień, nie wygasa, bo nie są one zawinione przez konsorcjum firm.

Protestujący mieszkańcy Ożarowic, a także wójt tej gminy wielokrotnie podkreślali, że opóźnień być może nie byłoby, gdyby inwestor po partnersku traktował głosy mieszkańców.

źródło: http://chorzow.naszemiast...6a7f1f3ad,1,3,5

Fryta - 2011-08-30, 14:40

Coś nie tak z tą mapką, wg niej trasa miałaby być prowadzona starą trasą kolejową, która już nie istnieje: od Świętochłowic obok UŚ, przez tereny między ogródkami, a osiedlem na Gwareckiej i Amelungiem w stronę Łagiewnik... Z tego co mi wiadomo projekt zakłada dojazd do Bytomia normalną trasą Katowice - Katowice Załęże - Chorzów Batory - Chorzów Miasto - Chorzów Stary - Bytom. Chyba nie zamierzają tej trasy odbudować :co: ?
zygamar - 2011-08-30, 15:33

Fryta napisał/a:
Coś nie tak z tą mapką, wg niej trasa miałaby być prowadzona starą trasą kolejową, która już nie istnieje: od Świętochłowic obok UŚ, przez tereny między ogródkami, a osiedlem na Gwareckiej i Amelungiem w stronę Łagiewnik... Z tego co mi wiadomo projekt zakłada dojazd do Bytomia normalną trasą Katowice - Katowice Załęże - Chorzów Batory - Chorzów Miasto - Chorzów Stary - Bytom. Chyba nie zamierzają tej trasy odbudować :co: ?

Jak ty to widzisz ta mapka jest tak mocno poglądowa że nic na niej dokładnie nie widac .

mark40 - 2011-08-30, 15:50

zygamar napisał/a:
Jak ty to widzisz ta mapka jest tak mocno poglądowa że nic na niej dokładnie nie widac .


To załóż okulary, jak byk jest narysowana linia obok amelungu.

prezes - 2011-11-07, 13:28

http://www.rynekinfrastru...-bez-kolei.html
Cytat:
Pyrzowice bez kolei
Nie udało się skompletować dokumentacji niezbędnej do budowy szybkiej kolei do Pyrzowic. Dlatego połączenie Katowic z lotniskiem nie powstanie do 2014 roku, jak wcześniej zakładano – informuje „Gazeta Wyborcza”.

Powodem tej sytuacji są protesty mieszkańców gmin, przez które kolej miała zostać poprowadzona. 14 listopada Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska w Katowicach zdecyduje o wydaniu tzw. decyzji środowiskowej w sprawie budowy połączenia kolejowego.



38-kilometrowa trasa łącząca lotnisko z aglomeracją ma kosztować około 2-3 mld zł. Trasa jednak nie powstanie, jak wstępnie zakładano, do 2014 roku. PKP PLK będą się starały, aby projekt budowy szybkiej kolei do Pyrzowic znalazł się na liście inwestycji do realizacji w latach 2014 – 2020.

Ewa - 2012-02-27, 17:24

zax71 napisał/a:
mark40
Ta Twoja wizja choć piękna to czysta utopia..... nawet za 30 lat. :(


może niekoniecznie...? ;)
Cytat:

Szybka kolej do Pyrzowic. Mamy pierwsze wizualizacje

Czy tak będzie wyglądał przystanek szybkiej kolei, który znajdzie się przy lotnisku w Pyrzowicach? Zdobyliśmy pierwsze wizualizacje przygotowane przez konsorcjum firm Poyry Infra i DB International.

Polskie Linie Kolejowe PKP pracują nad koncepcją stworzenia szybkiej kolei do Pyrzowic od 2009 roku, ale wciąż nie wiadomo kiedy rozpocznie się jej budowa. Na razie dokumentacja trafiła do Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Katowicach, która ma zdecydować o wydaniu tzw. decyzji środowiskowej. Nie będzie to proste, bo przeciwko przebiegowi trasy protestują mieszkańcy Ożarowic i Bobrownik, gmin, przez której kolej ma przebiegać. RDOŚ ma do rozpatrzenia ponad 3 tys. skarg. Nie wiadomo kiedy ostatecznie się z nimi upora.

Tymczasem konsorcjum firm Poyry Infra i DB International, które na zlecenie PKP PLK przygotowuje projekt szybkiej kolei do Pyrzowic, przygotowało już pierwsze wizualizacje przystanku kolejowego, który ma powstać przy lotnisku. Maciej Dutkiewicz, rzecznik Centrum Realizacji Inwestycji PKP PLK podkreśla jednak, że to wstępna koncepcja. Wiele może się jeszcze zmienić.

Według planów 38-kilometrowa trasa łącząca lotnisko z aglomeracją ma kosztować od 2 do 3 mld zł. W pierwszym etapie od podstaw ma zostać wybudowany 24-kilometrowy odcinek z Bytomia Rozbarku przez Piekary Śląskie do Pyrzowic. W drugim remontowane byłyby istniejące tory z Katowic przez Chorzów Batory do Rozbarku.







źródło: http://katowice.gazeta.pl...zualizacje.html

Ewa - 2012-02-27, 17:28

Ponieważ jakimś cudem mamy dwa identyczne wątki o szybkiej kolei, a połączenie ich w jeden skutkowałoby chronologicznym przetasowaniem i zupełnym zatraceniem sensu dyskusji w obu tematach, to ten zamykam i zapraszam do tego drugiego
:arrow: Szybka kolej do Pyrzowic


edit:

okazuje się, że nic się nie przemiesza, dlatego wątki jednak zostały połączone. Przepraszam za zamieszanie ;)

SławekW - 2012-06-16, 08:17

Szybka kolej Pyrzowice - Katowice. Tarnowskie Góry upominają się o stację

Samorządowcy i mieszkańcy gmin z powiatów będzińskiego i tarnogórskiego walczą o zmianę wyznaczonej trasy połączenia kolejowego lotniska w Pyrzowicach z centrum aglomeracji śląskiej. Nie robi to jednak najmniejszego wrażenia na PKP PLK.

Szybkie połączenie kolejowe miałoby powstać w latach 2014-2020, czyli wtedy, gdy będzie obowiązywał nowy budżet Unii Europejskiej. To właśnie z funduszy unijnych ma zostać sfinansowana budowa linii do Pyrzowic. Inwestycja szacowana jest przez PKP PLK na 1,5 mld zł!

Aby ta trasa powstała, trzeba ją zaprojektować, czym zajmuje się konsorcjum firm Poyry Infra i DB International. Dokumentacja miała być gotowa rok temu. Jak wiemy, prace utknęły na etapie sporządzania raportu oddziaływania na środowisko.

Mieszkańcy i inne zainteresowane instytucje wysłały do Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska ponad 4,5 tys. różnych uwag i protestów. Podstawą do projektowania jest wybrany ponad dwa lata temu przez zarząd PKP PLK wariant trasy z Katowic do Pyrzowic.

Ma przebiegać przez Chorzów, Bytom, Piekary Śląskie, Bobrowniki i Ożarowice. To tzw. wariant zielony.

- Prace związane z przygotowaniem budowy połączenia kolejowego na lotnisko w Pyrzowicach są obecnie bardzo zaawansowane - mówi Maciej Dutkiewicz, rzecznik Centrum Realizacji Inwestycji PKP PLK.

- Wartość zadań projektowych, za które wystawiono faktury, wynosi ponad 35 mln złotych. Tymczasem wartość całego kontraktu opiewa na ponad 52 mln złotych - dodaje.

Przypomnijmy, że samorządowcy z powiatu tarnogórskiego domagają się, by linia jednak przebiegała przez Tarnowskie Góry. Byłoby taniej, bo można by wykorzystać starą linię kolejową do Zawiercia.

Wspominał też o tym ostatnio w DZ wiceburmistrz Zawiercia. Przejazd taką trasą wydłużyłby się z 30 do ok, 45 min.

- Przebieg nowej linii został uzgodniony z samorządem wojewódzkim - mówi Dutkiewicz. Ma być gotowy na przełomie 2012 i 2013 roku.



http://chorzow.naszemiast...3eff267d0,1,3,7

tier - 2012-10-04, 14:40

Cytat:
Kolej do Pyrzowic znów ma kłopoty
Tomasz Głogowski 18.09.2012 , aktualizacja: 18.09.2012 10:52

Plan trasy kolejowej między Katowicami a lotniskiem w Pyrzowicach
Zobacz zdjęcia (3)
Termin rozpoczęcia budowy szybkiej kolei na lotnisko w Pyrzowicach w 2014 roku jest zagrożony. PKP PLK nie mają pieniędzy na uaktualnienie raportu dotyczącego oddziaływania inwestycji na środowisko. - Popełniono masę błędów - mówi "Gazecie" marszałek Adam Matusiewicz.
Koncepcja przygotowana przez firmę Poeyry Infra zakłada, że linia łącząca miasta aglomeracji z lotniskiem w Pyrzowicach będzie miała 38 km długości. W pierwszym etapie ma zostać wybudowany od podstaw 24-kilometrowy odcinek z Bytomia Rozbarku, przez Piekary Śląskie, do Pyrzowic. W drugiej kolejności remontowane byłyby istniejące tory z Katowic, przez Chorzów Batory, do Bytomia Rozbarku. Budowa linii ma rozpocząć się w 2014 roku (to już kolejny termin), ale właśnie okazało się, że termin jest poważnie zagrożony! - PKP PLK powinna poprawić raport oddziaływania na środowisko naturalne, bez którego nie ma mowy o rozpoczęciu robót. Niestety, z moich informacji wynika, że brakuje na to pieniędzy. To może wstrzymać całą inwestycję - mówi "Gazecie" Adam Matusiewicz, marszałek województwa.

Zastrzeżenia do raportu środowiskowego mają przede wszystkim mieszkańcy gmin leżących na trasie przyszłej kolei. Przekonują m.in., że budowa torów będzie wymagała zbyt wielu wyburzeń domów, zakłóci gospodarkę wodną i zniszczy wiele terenów przyrodniczych.

Na domiar złego część gmin chce jeszcze zmiany ustalonej już trasy. Tarnowskie Góry, Miasteczko Śląskie i Ożarowice przekonują, by nie budować nowego odcinka, ale żeby linia biegła z Bytomia Rozbarku przez Radzionków, Nakło, Tarnowskie Góry, Miasteczko Śląskie do Pyrzowic. Argumentują, że takie rozwiązanie będzie tańsze, bardziej ekologiczne, spowoduje mniej wyburzeń budynków i wysiedleń mieszkańców.

Polskie Linie Kolejowe nie chcą słyszeć o zmianie trasy i upierają się przy pierwotnym rozwiązaniu. Do pierwszej wersji raporty złożono 3 tys. skarg.

Kolejne posiedzenie w Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Katowicach ma odbyć się 30 września. Z naszych informacji wynika, że mieszkańcy znów złożyli kilka tysięcy skarg. - Niestety, podczas przygotowywania tej inwestycji popełniono masę błędów, a jednym z nich jest brak porozumienia ze społecznością lokalną - mówi marszałek Matusiewicz.

Źródło: http://katowice.gazeta.pl

prezes - 2013-01-16, 08:48

padło wczoraj pytanie co z koleją do Pyrzowic, więc poniżej informacja z wczoraj. w sumie nic ona nie mówi, ale przynajmniej wiemy, że coś się dzieje ciągle.
Cytat:
Pyrzowice: Zmiana przebiegu trasy linii kolejowej do lotniska

Polskie Linie Kolejowe ugięły się pod presją protestujących mieszkańców Ożarowic, którzy nie zgadzali się na proponowany przebieg trasy kolejowej do lotniska w Pyrzowicach – informuje „Dziennik Zachodni”.

Koncepcja przygotowana przez firmę Poeyry Inra zakłada, że linia łącząca miasta aglomeracji z lotniskiem będzie miała 38 km długości. Pierwszy etap polega na budowie 24-kilomerowego odcinka z Bytomia Rozbarku, przez Piekary Śląskie, do Pyrzowic. Drugi etap miał obejmować remont istniejących torów z Katowic przez Chorzów Batory, do Bytomia Rozbarku. PKP PLK zaakceptowały projekt przekonując, że wariant jest najtańszy, najkrótszy i najlepszy. Całość miała pochłonąć 2 mld zł. Radni Tarnowskich Gór, Miasteczka Śląskiego i Ożarowic przekonywali, że tańszą i bardziej ekologiczną wersją jest poprowadzenie linii z Bytomia Rozbarku przez Radzionków, Nakło, Tarnowskie Góry, Miasteczko Śląskie do Pyrzowic. Konflikt kolejarzy z mieszkańcami okolicznych miast trwa od 2010 roku.

Mimo, że początkowo PKP PLK nie chciało słyszeć o zmianie trasy i upierało się przy pierwotnym projekcie okazuje się, że jest szansa na kompromis. Zgodnie z umową podpisaną we wrześniu 2009 roku między kolejarzami a międzynardowoym konsorcjum firm dokumentacja przedprojektowa i projektowa dla tej inwestycji miała być gotowa latem roku 2011.

Zmieniony zostanie zatem końcowy, liczący 9 kilometrów odcinek przyszłej linii kolejowej, proponowany przez wójta Ożarowic. Decyzja została podjęta jeszcze w ubiegłym roku podczas spotkania zorganizowanego na terenie katowickiego lotniska oraz w Regionalnej Izbie Gospodarczej w Katowicach.

Przypominamy, że przygotowanie studium wykonalności oraz dokumentacji budowlanej dla budowy połączenia kolejowego Międzynarodowego Portu Lotniczego „Pyrzowice” z miastami aglomeracji górnośląskiej jest jednym z 11 projektów o łacznej wartości prawie 9 mld zł, których realizacja jest zagrożona opóźnieniem w realizacji inwestycji wykraczającym poza rok 2015, czyli ostatni rok obowiązywania obecnej perspektywy finansowej UE na lata 2007-2013 (zgodnie z zasadą "n+2" inwestycje unijne można ukończyć i rozliczyć najpóźniej dwa lata po zamknięciu perspektywy).

Wartość tego projektu w porównaniu z innym z listy zagrożonych jest stosunkowo niewielka. Wynosi „zaledwie” 52 mln zł. stan realizacji na koniec sierpnia tego roku wynosił 53 proc., ale prace nad nim zostały zablokowane przez konflikt na linii wykonawca – zamawiający oraz protesty mieszkańców gmin, przez które przebiega trasa planowanej linii. O skali konfliktu najlepiej świadczy liczba złożonych przez nich protestów – ponad 3 tysiące.

Bez znalezienia kompromisu uzyskanie pozwolenia na budowę, bez którego cele projektu nie zostaną wypełnione, mogłoby okazać się niemożliwe przez rokiem 2015. Skutkiem tego PKP Polskie Linie Kolejowe musiałyby się liczyć z ryzykiem zażądania zwrotu całości lub części wypłaconego dotychczas dofinansowania wraz odsetkami. Obecnie kwota ta oscyluje w granicach 25 mln zł.

za http://www.rynek-kolejowy...do_lotniska.htm

Lena - 2013-01-16, 20:52

"Informacja,która nic nie mówi" :)
Prezes :brawo: najtrafniejsze podsumowanie dzisiejszego "dziennikarstwa".
Sorki za off top

treeboor - 2013-01-16, 22:10

Moim zdaniem, Szybka Kolej do Pyrzowic jest na etapie kłótni którędy to ma przebiegać.
Lena - 2013-01-16, 22:12

Każdy chciałby kawałek tortu...tzn toru dla siebie.
prezes - 2013-01-30, 08:58

Cytat:
Kolej do Pyrzowic: Bez efektów po 40 miesiącach rozmów

Wczoraj minęło równo 40 miesięcy od podpisania umowy na wykonanie dokumentacji dla budowy torów do lotniska w Pyrzowicach. Wyznaczony w niej termin już dawno minął, a tymczasem wciąż nie wiadomo którędy i kiedy pociągi będą dojeżdżać do lotniska.



Na opłynięcie kuli ziemskiej flotylla Ferdynanda Magellana potrzebowała w XVI wieku blisko trzech lat. Nieco krócej, bo zaledwie niespełna 900 dni trwała blokada Leningradu podczas II wojny światowej. Oba te wydarzenia, choć przeszły do historii, nie mogą się równać z niekończącym się serialem pod tytułem: linia kolejowa z aglomeracji do portu lotniczego w Pyrzowicach. Wczoraj minęło równo 40 miesięcy od podpisania umowy na wykonanie dokumentacji dla tej inwestycji.

Kolejarze wciąż nie potrafią dogadać się z lokalnymi samorządami.

Tory to dla lotniska być, albo nie być

Specjaliści od transportu nie mają wątpliwości: linia kolejowa do Pyrzowic to jedna z najważniejszych inwestycji komunikacyjnych w regionie. Prof. Marek Sitarz z Katedry Transportu Szynowego Politechniki Śląskiej stawia sprawę jeszcze ostrzej.

- Połączenie szynowe centrum aglomeracji z lotniskiem, to dla tego ostatniego być albo nie być. Bez niego bowiem pasażerowie zaczną nam uciekać do Balic lub Wrocławia - mówi prof. Sitarz.

A jest o co walczyć. W ubiegłym roku pyrzowickie lotnisko obsłużyło ponad 2,5 miliona pasażerów. W kolejnych latach ta liczba ma szanse wzrosnąć. Przyjęta kilka dni temu rządowa Strategia Rozwoju Transportu zakłada bowiem, że w roku 2020 z transportu lotniczego będzie w Polsce korzystać 28 mln osób - 40 procent więcej niż w roku 2010!

Miała być gotowa na Euro

Budowę linii kolejowej do Pyrzowic wpisano w roku 2007 na listę inwestycji związanych z Euro 2012. Spośród sześciu zaproponowanych wariantów jej przebiegu, analizowanych na zlecenie Śląskiego Urzędu Marszałkowskiego przez Centrum Naukowo-Techniczne Kolejnictwa wybrano ten, który zakładał poprowadzenie trasy z Katowic po istniejących torach przez Chorzów do Bytomia, a dalej budowę nowej linii przez Piekary Śląskie i Ożarowice do Pyrzowic. Zaletą tego rozwiązania miał być czas przejazdu - z Katowic do lotniska pociąg miał dotrzeć w niespełna 30 minut. Wśród odrzuconych propozycji znalazł się m.in. wariant przeprowadzenia trasy przez Tarnowskie Góry, a także doprowadzenia jej do lotniska od wschodu, przez Sosnowiec i Siewierz. 29 września 2009 roku PKP Polskie Linie Kolejowe podpisały umowę z konsorcjum trzech firm na wykonanie pełnej dokumentacji oraz pozwolenia na budowę dla tej inwestycji. Wykonawca dostał na zrealizowanie zadania 600 dni. Minęły one jakieś...600 dni temu.

W tym czasie temat kolei do Pyrzowic ugrzązł w powodzi skarg i protestów, nadsyłanych przez mieszkańców gmin Bobowniki i Ożarowice, niezadowolonych z wybranego przez kolejarzy przebiegu trasy.

Porozumienie jest, czyli wcale go nie ma

Kiedy jednak w grudniu przedstawiciele PLK dogadali się z władzami Ożarowic i zadeklarowali korektę przebiegu trasy tak, aby nie przecinała ona tej miejscowości na pół, to można było pomyśleć, że pojawiła się realna szansa na przełom. Tak jednak nie jest. Do porozumienia nie przystąpiły bowiem władze sąsiednich Bobrowniki. Zarówno wójt Arkadiusz Ziemba, jak też radni uważają, że jakiekolwiek kosmetyczne zmiany nie mają sensu, gdyż - jak twierdzą - sama koncepcja przebiegu trasy jest irracjonalna.

- Kolej do Pyrzowic należy poprowadzić nie przez Bobrowniki, ale istniejącym już śladem przez Tarnowskie Góry i Radzionków - przekonuje Ziemba.

Przypomina, że tamtejsi samorządowcy sami o to apelowali. Zwraca też uwagę na aspiracje zagłębiowskich gmin do tego, by wskrzesić użytkowaną kiedyś przez wojsko linię z Zawiercia do Tarnowskich Gór.

- W ten sposób otrzymalibyśmy skomunikowanie lotniska z całą aglomeracją - podkreśla Ziemba.

Znów zostaniemy w tyle?

Zapytany o możliwość negocjowania z władzami Bobrownik korekty przebiegu trasy, podobnie jak uczyniono to w przypadku Ożarowic, Maciej Dutkiewicz, rzecznik Centrum Realizacji Inwestycji PKP PLK zapewnia, że spółka jest otwarta na propozycje. Owa otwartość kończy się jednak tam, gdzie pojawia się wątek zmiany przebiegu trasy. - Nasze działania muszą być zgodne z planem zagospodarowania przestrzennego województwa - stwierdza Dutkiewicz.

W praktyce oznacza to, że pat wokół kolei do Pyrzowic będzie trwał dalej (pytanie, czy skończy się przed rokiem 2015, kiedy trzeba rozliczyć unijną dotację przyznaną na wykonanie dokumentacji tego zadania), a obie strony będą po staremu przerzucać się argumentami.

- Tymczasem region znowu zostanie na końcu. Inne lotniska w Polsce albo już mają, albo niebawem będą miały połączenia szynowe z centrami miast. To, kto ma rację trzeba było rozstrzygnąć lata temu, kiedy wybierano wariant przebiegu trasy - zżyma się prof. Sitarz.


to jest niekonczacy sie maraton...
ja juz nawet sam nie wiem, jak to rozwiazac - ta wersja przez Bobrowniki rzeczywiscie nie wydaje sie trafiona, a to z paru powodow - omija sie Bytom i Radzionków, czyli miasta, ktore dorzucić pasażerów w rucu lokalnym mogą. O ile jeszcze Bytom by miał stację, tak nie byłby to główny dworzec, co skazałoby go na dalszy upadek, poniewaz polaczenia z Gliwic na lotnisko bralyby go juz tylko przelotowo... Fakt, zyskuja Piekary, ale dworzec nie bylby w jakies atrakcyjnej lokalizacji...

Natomiast koncepcja przez Tarnowskie Gory tez jest slaba, bo ten pociag by na lotnisko okolo godziny jechal... Wystarczy spojrzec na googlowe mapy, aby zobaczyc jak biegnie obecny szlak TG-Siewierz.

Ja bym widział cos posredniego, czyli budowe odgalezienia od Radzionkowa, dalej przez Kozłową Górę, Wymysłów i wzdłuż autostrady do lotniska

Wersje przez Zawiercie nawet szkoda komentowac

Korba - 2013-01-30, 10:41

prezes napisał/a:
Wersje przez Zawiercie nawet szkoda komentowac

Patrząc na tą "wersję" wnioskuję, że autorzy musieli się nieźle upalić zanim wpadli na taki przebieg trasy. Brakuje jeszcze wariantu przez Bielsko - Białą i Żywiec :glupek:

salamandra - 2013-01-30, 21:06

Na trasie "niebieskiej" są aż trzy skrzyżowania z A1. Po co ?
Przecież każde takie skrzyżowanie to dodatkowe koszty.

Lena - 2013-01-30, 23:05

Przed chwilą na wyborczej.pl czytam oto takie coś:

Cytat:


(...)




Zdaniem eksperta Wojciecha Śmiecha z portalu Rynek-kolejowy.pl mapy są najprawdopodobniej autentyczne. - Polska miała przed 1989 rokiem 24 tys. kilometrów linii kolejowych. Wtedy nasza kolej była w całkiem przyzwoitej kondycji. Dzisiaj mamy 19,2 tys. kilometrów - wylicza Śmiech.

I dodaje, że mapa, którą zrobimy w 2015 roku, będzie jeszcze uboższa. - Już jest plan likwidacji 3 tys. kilometrów linii. PKP zapowiada, że w perspektywie 2-3 lat będziemy mieli 16 tys. kilometrów linii. Wcześniej mówiło się o jeszcze większych cięciach - mówi Śmiech.

Uzasadnienie różnicy w mapach z 1988 roku i 2009 jest dość proste. Kolej przez ostatnie lata straciła na znaczeniu, i to nie tylko w Polsce. - Przede wszystkim kolej nie spełnia już tej samej funkcji, którą spełniała na przełomie lat 80. i 90. Wtedy z kolei korzystał ponad miliard pasażerów rocznie. Dzisiaj to jest tylko ponad 200 milionów. Przed laty utrzymywano linie bez ekonomicznego uzasadnienia, bo nie było tego, co dziś rozumiemy jako ekonomię - przypomina Śmiech.

Ekspert zaznacza, że w PRL-u kolej była nie tylko podstawowym środkiem transportu towarów i ludzi. - To była też instytucja paramilitarna, niektóre linie były utrzymywane tylko na cele wojskowe, nienadające się do innego wykorzystania.



całość artykułu tutaj


Nie wróży to dobrze dla tego projektu....

tier - 2013-01-30, 23:49

prezes, Ja to sie upomnę jeszcze o źródło tekstu. :>
prezes - 2013-01-31, 00:15

Cytat:
Na trasie "niebieskiej" są aż trzy skrzyżowania z A1. Po co ?
Przecież każde takie skrzyżowanie to dodatkowe koszty.

czynnikow jest wiele - od uksztaltowania terenu, poprzez siec osadnicza czy inne obiekty techniczne. w tym przypadku przy budowie autostrady brano pod uwage przebieg tej linii, wiec odpowiednie wiadukty juz istnieja - to musialo byc w planie zagospodarowania przestrzennego wojewodztwa wyznaczone. inna kwestia jest czy ostatecznie trasa ta tak pobiegnie

Lena napisał/a:
Przed chwilą na wyborczej.pl czytam oto takie coś:

(...)

Nie wróży to dobrze dla tego projektu....

tego bym raczej nie laczyl z soba

btw. te grafiki pochodza z doktoratu mojego kolegi, ktore nawet z nim omawialem w czasie jego koncepcji. po 3 latach widac, robi kariere:)

tier napisał/a:
prezes, Ja to sie upomnę jeszcze o źródło tekstu. :>

szczerze to sam nie wiem, czemu tego to tam nie ma...
http://www.dziennikzachod...ozmow,id,t.html

tier - 2013-04-25, 08:17

Cytat:
Kolej na lotnisko w Pyrzowicach. W końcu jakiś postęp(ik)
Jacek Madeja 24.04.2013 , aktualizacja: 24.04.2013 12:44

Kolejarze zgadzają się na zmianę przebiegu linii kolejowej na lotnisko w Pyrzowicach i na osłodę dorzucają propozycję budowy przystanku w gminie Ożarowice lub Bobrowniki. Muszą przekonać mieszkańców do budowy połączenia.
Projekt ma już prawie dwa lata opóźnienia. Już w 2011 roku miała być gotowa cała dokumentacja i pozwolenie na budowę.

Na drodze kolei do lotniska w Pyrzowicach, która najpierw ma prowadzić istniejącą linią z Katowic przez Chorzów do Bytomia, a dalej nowo wybudowanymi torami przez Piekary Śląskie, Bobrowniki i Ożarowice, stanęli mieszkańcy tych dwóch ostatnich gmin. Argumentują, że kolejarze z Centrum Realizacji Inwestycji PKP PLK sami są sobie winni, bo ich działania przypominały ruchy słonia w składzie porcelany.

- Podzielili wieś dokładnie na pół. Tory miały przecinać kilkanaście dróg w samym środku miejscowości i na dodatek oddzielać kościół od cmentarza. Mieszkalibyśmy w korytarzu między autostradą i torami. Do samolotów się przyzwyczailiśmy, ale to byłoby za dużo. Nowy przebieg torów, kilkaset metrów na zachód, wcale nie jest lepszy, bo odcina nam dojazd w stronę Tarnowskich Gór - argumentuje Renata Kocot, sołtys Ożarowic.

Grzegorz Czapla, wójt gminy Ożarowice, przypomina, że mieszkańcy w referendum zgodzili się na budowę kolei. Diabeł tkwi jednak w szczegółach. - Chodzi o to, żeby tory zostały poprowadzone z głową. Projektanci od początku zachowywali się tak, jakby nie zależało im, żeby inwestycja w ogóle powstała. Wybierali najgłupsze rozwiązania. Stąd prawie 5 tys. protestów i odwołań. A wystarczyło, żeby tory przesunąć na wschód i puścić je wzdłuż autostrady. Tam nikomu nie będą przeszkadzały - argumentuje Czapla.

Kolej w końcu godzi się na ustępstwa

Z powodu protestów prace nad projektem utknęły na etapie wydania decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach przedsięwzięcia, dlatego kolejarze zgodzili się na ustępstwa. Zgadzają się nie tylko, żeby przesunąć tory w kierunku autostrady A1. Proponują również budowę co najmniej jednego dodatkowego przystanku na trasie. To odpowiedź na głosy mieszkańców, którzy argumentują, że inwestycja nic im nie daje, bo pociągi i tak nie będą się u nich zatrzymywać. Ostatnia stacja na trasie kolei lotniskowej to zgodnie z dotychczasowymi planami Piekary Śląskie, później pociągi miałyby dojeżdżać na lotnisko bez zatrzymywania się.

- Znaleźliśmy miejsce, gdzie w promieniu 1,5 kilometra mieszka 5 tys. ludzi. Może nie wszystkie, ale część pociągów mogłaby się zatrzymywać na takim przystanku - mówi Maciej Dutkiewicz z Centrum Realizacji Inwestycji PKP PLK. Dodaje, że najbliższe miesiące zdecydują, czy kolej w ogóle powstanie. - Czasu jest naprawdę mało. Całe zadanie, które obejmuje ustalenie lokalizacji, przygotowanie dokumentacji, wydanie decyzji środowiskowej, a finalnie otrzymanie pozwolenia na budowę, kosztuje ponad 50 mln zł i musi być rozliczone do końca 2015 roku - dodaje Dutkiewicz.

Budowa kolejowej linii do Pyrzowic, która według szacunków będzie kosztowała od 1-1,5 mld zł, miałaby zostać dofinansowana z funduszy unijnych i potrwałaby minimum 2-3 lata.

Brak połączenia kolejowego blokuje rozwój lotniska

Kazimierz Kłosek z Politechniki Śląskiej nie ma wątpliwości, że brak szybkiego połączenia kolejowego, które umożliwiłoby dotarcie do lotniska w czasie poniżej 30 minut, to jeden z czynników blokujących rozwój lotniska.

- Port w Pyrzowicach dostał zadyszki, a zeszłoroczny wzrost liczby pasażerów był symboliczny. Jedna z przyczyny to brak szybkiego i wygodnego połączenia kolejowego, które na innych polskich lotniskach jest już normą. Bez tego zostaniemy w tyle i nie mamy co marzyć o szybkim rozwoju Pyrzowic - podkreśla Kłosek.

http://katowice.gazeta.pl

tier - 2013-05-15, 11:51

Cytat:
Dojazd na lotnisko koleją? Marszałek chce aż trzech linii
pj, pap 15.05.2013 , aktualizacja: 15.05.2013 08:26

Marszałek Mirosław Sekuła zapowiada, że chce zakończyć spór, którędy ma jechać pociąg do Pyrzowic

Marszałek Mirosław Sekuła chce, aby w przyszłości linie kolejowe docierały do katowickiego lotniska w Pyrzowicach z trzech stron - od Bytomia i Piekar, od Tarnowskich Gór i od Zawiercia. Ma to wpisywać się w koncepcję rozwoju lotniska, jako centrum usług cargo.
Od 2009 r. PKP PLK prowadzą warty 52 mln zł unijny projekt obejmujący prace przedprojektowe dla kolei z Katowic do Pyrzowic. Projekt, który zakłada m.in. uzyskanie decyzji środowiskowej (potwierdzającej lokalizację) oraz pozwolenia na budowę, powinien zostać zakończony do końca tego roku. Wstępnie wybrany wariant trasy - z budową nowego odcinka torów z Bytomia przez Piekary Śląskie do Pyrzowic - budzi jednak protesty, zwłaszcza mieszkańców Bobrownik i Ożarowic, które kolej ma przeciąć. Wykorzystują to inne samorządy, zainteresowane budową połączenia na swoim terenie. Ostatnio głośną akcję lobbingową prowadziły Tarnowskie Góry.

Tymczasem marszałek Mirosław Sekuła zapowiada, że chce zakończyć spór, którędy ma jechać pociąg do Pyrzowic. - Jedni mówią, że tylko od strony Zawiercia, bo wtedy wchodzimy na Centralną Magistralę Kolejową. Drudzy mówią, że tylko od Tarnowskich Gór, bo to będzie najtańsze. Trzeci mówią, przez Bytom i Piekary, bo to będzie najszybciej. Wszyscy mają rację - mówi. Dodał, że podczas rozmów z PKP PLK podjęto decyzję, że wszystkie trzy rozwiązania znajdą się na liście linii do modernizacji albo do budowy. - Nie ma tu hierarchii, ustalenie jest tylko takie, która z tych inicjatyw będzie najszybciej możliwa do realizacji, ta będzie realizowana w pierwszej kolejności. Ale wszystkie trzy muszą być realizowane - podkreślił marszałek.

Przyznał jednak, że najbardziej zaawansowany pod względem przygotowań jest wariant przez Piekary. Dlatego niedawno spotykał się z samorządowcami z Ożarowic i Bobrownik, gdzie uzgodniono zawarcie trójstronnego porozumienia - wraz z PLK. Ma ono zawierać rozwiązania zmniejszające niedogodności dla mieszkańców, m.in. budowę przystanku Ożarowice i skomunikowanie go z siecią dróg.

Sekuła przekonuje, że dopiero realizacja wszystkich trzech połączeń do Pyrzowic da efekt obwodnicy kolejowej. To z kolei jest potrzebne lotnisku aspirującemu do stania się wielkim centrum logistycznym dla całej południowej Polski. Warunkiem jest dojazd do lotniska autostradą (obecnie A1 dociera od południa) i koleją (nie istnieje).

Źródło: http://katowice.gazeta.pl


IMHO: Marszałek albo ma problemy z podejmowaniem decyzji, obiecując wszystko wszystkim, albo chce zakończyć spór, a rozpocząć targi...
:]

Hajduk - 2013-05-15, 21:08

Ma problemy i nie powinien nim zostać. :lol2:
Jacek - 2013-05-16, 12:36

Może to słynne zadawanie pytań do pustych krzeseł było czymś więcej niż tylko przejawem wysokiej dyspozycyjności wobec partii?
qlomyoth - 2013-05-17, 16:33

PIS to powinen Foteliwi jakieś specjalne podziękowania wysłać, bo przez tą ofermę na jednym "Rybniku" się nie skończy. Facet, który zniszczy kolei w województwie chce 3 tras na lotnisko. Brawo, słuszną linię ma nasza wladza!
tier - 2014-02-24, 13:38

Cytat:
Pociągiem z Katowic wprost do samolotu. Kolej do Pyrzowic w końcu powstanie?
Przemysław Jedlecki 24.02.2014 , aktualizacja: 23.02.2014 23:23

Wizualizacja przystanku szybkiej kolei w Pyrzowicach (fot. Poyry Infra i DB International)


Czy za sześć lat będziemy jeździć z Katowic do lotniska w Pyrzowicach pociągiem? Jest na to duża szansa - zapowiadana od dawna inwestycja została już uzgodniona z zainteresowanymi ministerstwami - dowiedziała się "Wyborcza"
Do 31 marca Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska w Katowicach ma wydać tzw. decyzję środowiskową dotyczącą budowy połączenia kolejowej między stolicą województwa a lotniskiem w Pyrzowicach.

To jeden z warunków rozpoczęcia inwestycji, którą zapowiedziano już kilka lat temu. Mówił o tym w 2006 r. podczas wizyty Jarosława Kaczyńskiego w Katowicach Jerzy Polaczek, wówczas minister transportu. Szybko się okazało, że plan wywołuje ogromne emocje. Mieszkańcy gmin, przez które miałyby biec tory, złożyli aż 3 tys. skarg! Rozpatrzenie wszystkich nie jest możliwe bez długotrwałej procedury.

Problemem są pieniądze, a właściwie ich brak

Ale to niejedyny powód, który sprawia, że na rozpoczęcie tej inwestycji (o ile w ogóle do niej dojdzie) trzeba będzie jeszcze długo czekać. Problemem są też pieniądze, a właściwie ich brak. Dopiero niedawno wszystkie inwestycje, które dzięki wsparciu Unii Europejskiej są planowane w województwie śląskim, opisano w tzw. mandacie negocjacyjnym, który przesłano do rządu.

Aleksandra Marzyńska, rzeczniczka Urzędu Marszałkowskiego w Katowicach, przyznaje jednak, że część z nich już uzgodniono z poszczególnymi ministerstwami. Na liście jest m.in. budowa połączenia kolejowego z lotnika w Pyrzowicach do Katowic. Wartość prac oszacowano na 1,182 mld zł.

- Projekt jest wpisany do przyjętego już przez rząd projektu nowego Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko oraz tzw. dokumentu implementacyjnego. To oznacza, że będzie realizowany w latach 2014-2020 - dodaje Marzyńska.

Pociągi pominą Tarnowskie Góry?

Przesądzona wydaje się też być trasa szybkiej kolei na lotnisko. Z ostatnich planów wynika, że z Katowic pociągi mają jeździć przez Chorzów, Bytom i Piekary Śląskie, a stąd już prosto na lotnisko.

To najkrótszy i najtańszy wariant, ponieważ zakłada wykorzystanie już istniejących torowisk.

Przypomnijmy, że kilka miesięcy temu władze Tarnowskich Gór ogłosiły, że są zwolennikiem innej trasy. Burmistrz Arkadiusz Czech oraz miejscowi radni chcą, by kolej do Pyrzowic biegła przez Bytom, Radzionków, Nakło Śląskie, Tarnowskie Góry oraz Miasteczko Śląskie. Wtedy jednak szybka kolej na lotnisko byłaby raczej zupełnie nowym połączeniem pasażerskim obsługującym tę część regionu.

Przy rozwiązaniu proponowanym przez Tarnowskie Góry dojazd pociągiem na lotnisko z Katowic zająłby ok. pół godziny. Pokonanie trasy według wariantu bytomsko-piekarskiego zajmie prawdopodobnie o 10 minut mniej.

Źródło: http://katowice.gazeta.pl

tier - 2014-03-01, 11:21

Cytat:
Naprawdę chcemy wydać ponad miliard złotych na kolej do Pyrzowic?
Przemysław Jedlecki 01.03.2014 , aktualizacja: 01.03.2014 09:58

Budowa kolei z Katowic do Pyrzowic wydaje się niemal pewna. Tymczasem od dawna znane są analizy, z których wynika, że będzie nią podróżować najwyżej parę tysięcy osób na dobę. Bez trudu można wskazać linie tramwajowe i autobusowe, które wożą kilkakrotnie więcej pasażerów
Najpierw przestroga z Warszawy i znacznie nam bliższego Krakowa. Obydwa miasta są większe i bogatsze od Katowic. Przez Okęcie co roku przewija się ponad 10,6 mln pasażerów, przez Balice ponad 3,6 mln, a Pyrzowice nieco ponad 2,5 mln pasażerów. To najświeższe, bo zeszłoroczne dane.

Na Okęcie da się od dwóch lat dojechać koleją. Już uchodzi za pomnikowy przykład marnotrawstwa. Dojeżdżające na lotnisko pociągi są zapełnione w 4 proc., a w każdym kursie jedzie średnio kilkanaście osób - pisała niedawno "Wyborcza", przypominając, że miasto do połączenia dokłada 750 tys. zł rocznie, a budowa kolei kosztowała 366 mln zł. Niedawno, z powodu remontów, zawieszono też kursowanie pociągów do Balic. - I tak większość pasażerów podróżuje samochodami i taksówkami. W zeszłym roku autobusy miejskie wybierało 15 proc. z nich, a kolej tylko 9 proc. - wyliczała rzeczniczka tego portu.


Tymczasem PKP PLK za mniej więcej 1,2 mld zł chcą budować kolej z Katowic do Pyrzowic. Pomijając wszystkie spory dotyczące przebiegu trasy i fakt, że wciąż nie dostarczyły do Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska uzupełnionego raportu środowiskowego (nie można więc wydać decyzji środowiskowej), kluczowe jest pytanie, czy ta inwestycja się opłaci? Wszystkie znaki na niebie i ziemi mówią, że nie.

Badania: Kolej nie będzie cieszyć się zainteresowaniem

Ostrzeżeniem powinny być nie tylko przykłady z Warszawy czy Krakowa, ale też uwagi specjalistów. A te są znane od lat. Z „Koncepcji powiązań komunikacją kolejową Międzynarodowego Portu Lotniczego » Katowice” w Pyrzowicach z Aglomeracją Górnośląską”, przygotowaną przez firmę konsultingową Wyg International, wynika, że kolej nie będzie się cieszyć specjalnym zainteresowaniem. Z opracowanych prognoz wynikało, że np. w 2008 roku korzystałoby z niej średnio (w ciągu całego roku) niecałe 3,7 tys. osób na dobę. Podkreślano, że „z kolei gotowych skorzystać jest średnio nie więcej niż 50 proc. osób dojeżdżających na lotnisko”. Czyli (według najnowszych danych) najwyżej 1,27 mln osób rocznie. To mniej niż 3,5 tys. pasażerów dziennie. Sądzę, że może być ich nawet mniej, bo dziś dzięki gotowej autostradzie A1 dojazd na lotnisko jest jeszcze lepszy. Liczba potencjalnych pasażerów kolei wydaje się jeszcze mniejsza, gdy sięgniemy do danych KZK GOP. Aż dwadzieścia cztery linie tramwajowe przewożą na dobę więcej niż 2 tys. pasażerów. Rekordowe obłożenie ma 6 i 19. Jeździ nimi ponad 20 tys. osób dziennie!

Czy marszałka na to stać?

Autobusów, które wożą znacznie więcej osób, niż może być chętnych na kolej, jest jeszcze więcej. Takich linii jest ok. 150, a trzy z nich mają ponad 10 tys. pasażerów na dobę (np. linia nr 12).

Pytanie więc, czy ta kolej ma sens? Władze lotniska na pewno krzykną, że tak, bo to będzie jego kolejny atut. Nie one jednak będą płaciły rachunki za utrzymanie tego połączenia. Z zaprezentowanych niedawno wyliczeń specjalistów wynika, że dzienna strata tej kolei może wynieść ok. 33 tys. zł. Czy marszałka stać na to? Wątpliwe. Stąd też pomysł władz Tarnowskich Gór, by nieco zmienić trasę kolei na lotnisko, tak by obsługiwała więcej miast i miała szansę zdobyć więcej pasażerów. Tylko wtedy ta kolej może mieć sens, bo choć czas przejazdu będzie nieco dłuższy, ale za to jest szansa na to, że pociąg nie będzie woził powietrza.

Powiedzmy jednak szczerze, że wtedy o "szybkim" połączeniu z lotniskiem nie będzie mowy. Powstałaby tylko kolejna linia regionalnych Kolei Śląskich. Dlatego warto chyba jeszcze raz przemyśleć, czy ta budowa na pewno nam się opłaci.

A póki co najlepszym wyjściem wydaje się lepsze wykorzystanie autobusowej linii na lotnisko, którą obsługuje PKM Katowice. Dziś 27 zł za bilet w jedną stronę nie jest żadnym argumentem, by zrezygnować z jazdy samochodem.


Cały tekst: http://katowice.gazeta.pl


Takie podejście wydaje mi się krótkowzroczne, bo przecież kolei na lotnisko nie buduje sie na rok, czy dwa, ale co najmniej na dziesięciolecia. Ruch lotniczy w Polsce będzie rósł, Pyrzowice się dobrze rozwijają i z pewnością pasażerów będzie przybywać. Kolej na lotnisko ma tę przewagę, że nie stoi w korkach za zatłoczonej trasie na Częstochowę. Miałem okazję jechać spóźnionym kilkadziesiąt minut autobusem KZK GOP na lotnisko. Fakt, że zdążyłem na samolot nie łagodził wcale niepotrzebnego stresu.

tier - 2014-03-31, 17:01

Cytat:
Nie będzie "szybkiej" kolei do Pyrzowic. Trasa przez Zawiercie i Tarnowskie Góry
Przemysław Jedlecki 31.03.2014 , aktualizacja: 31.03.2014 14:05

Pomysłów na trasę linii kolejowej Katowice-Pyrzowice stale przybywa (fot. załącznik do uchwały Rady Powiatu w Tarnowskich Górach)
PKP PLK zerwały umowę z firmą, która miała zaprojektować szybką kolej do Pyrzowic. Nowa trasa ma biec przez Zawiercie i podróż na lotnisko zajmie niemal godzinę. - Powstanie także nowa linia, ale przez Tarnowskie Góry - zapowiada wiceminister infrastruktury i rozwoju
Warta ponad miliard kolej nie poprowadzi szlakiem proponowanym wcześniej przez kolejarzy. W ich wizji trasa biegła z Katowic przez Chorzów i Bytom do Piekar Śląskich, a stąd już prosto do Pyrzowic. Pociągi na lotnisko będą kursować, ale wyremontowaną linią Zawiercie - Tarnowskie Góry.

Mirosław Siemieniec, rzecznik PKP PLK, wyjaśnia, że powodem zerwania umowy na projektowanie linii do lotniska jest prawie 2,5-roczne opóźnienie w realizacja zlecenia.


Prawie tysiąc dni opóźnienia

Dodał, że konsorcjum Pöyry DB International przez 900 dni nie uzupełniło dokumentacji niezbędnej do wydania decyzji środowiskowej. To jeden z najważniejszych dokumentów pozwalających na przeprowadzenie inwestycji. - Oznacza to, że nowa linia w projektowanym kształcie nie powstanie - przyznaje. PKP PLK nie rezygnuje jednak całkowicie z uruchomienia kolejowego połączenia do lotniska. Nowy plan zakłada wykorzystanie istniejących linii oraz remont i elektryfikację już istniejącej linii nr 182. - Mamy zagwarantowane finansowanie studium wykonalności, natomiast remont i elektryfikacja będą mogły być wykonane w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego. Po wykonaniu projektu prace budowlane mogą ruszyć w roku 2016 i skończyć się rok później. Czas jazdy na lotnisko proponowanym połączeniem wyniesie ok. 45 minut. Przy założeniu, że pociąg zatrzyma się także w Zawierciu, podróż potrwa 55 minut - informuje Siemieniec.

Dodał, że PKP PLK będzie się domagało od konsorcjum zwrotu poniesionych wydatków. Chodzi o ponad 25 mln zł.

Tymczasem parę tygodni temu pisaliśmy w "Wyborczej", że z opracowanych wcześniej prognoz wynikało, że np. w 2008 roku z kolei korzystałoby średnio (w ciągu całego roku) niecałe 3,7 tys. osób na dobę. Podkreślano, że "z kolei gotowych skorzystać jest średnio nie więcej niż 50 proc. osób dojeżdżających na lotnisko". Czyli (według najnowszych danych) najwyżej 1,27 mln osób rocznie. To niewiele. W dodatku proponowana trasa wywołała ogromne protesty mieszkańców. "Wyborcza" pisała, że kolej może mieć sens tylko wtedy, gdy nowy szlak poprowadzi się przez Tarnowskie Góry, jak zaproponował burmistrz tego miasta Arkadiusz Czech.

Minister: Nowa linia też będzie, ale przez Tarnowskie Góry

Adam Zdziebło, wiceminister infrastruktury i rozwoju regionalnego, w rozmowie z "Wyborczą" zapewnia jednak, że docelowo nowe połączenie do Pyrzowic i tak powstanie.

- Ta inwestycja jest zapisana w wydatkach unijnych na lata 2014-2020 i nic w tej sprawie się nie zmienia i nie zmieni - zapewnia Zdziebło.

Potwierdza informacje PKP PLK, ale dodaje, że trasa przez Zawiercie będzie tylko jedną z możliwych opcji dotarcia na lotnisko.

- Władzom Zawiercia oraz marszałkowi zależało na tym, by pociągi do Pyrzowic obsługiwały również to miasto. To nie oznacza jednak, że docelowo nowa linia nie powstanie - mówi minister Zdziebło.

Wyjaśnia, że kolej do Pyrzowic będzie biegła także przez Bytom, Radzionków, Nakło Śląskie, Tarnowskie Góry oraz Miasteczko Śląskie. To wydłuży podróż z Katowic na lotnisko z 30 do 40 minut, ale z połączenia będą mogli korzystać pasażerowie, którzy na co dzień z Tarnowskich Gór do Katowic podróżują przepełnionymi autobusami KZK GOP.

Ten wariant oznacza, że liczba potencjalnych pasażerów zwiększy się o 450 tys., a budowa tym śladem ma być tańsza o 30 mln euro.

"To realny wariant"

- Właśnie ten przebieg jest realny. Ten proponowany wcześniej wywoływał zbyt dużo kontrowersji. Nie można ignorować postulatów mieszkańców, a nowy szlak pozwoli na lepsze skomunikowanie tej części regionu. Nie ma sensu budować kosztownej linii tylko i wyłącznie z myślą o obsłudze lotniska - dodaje Adam Zdziebło.

Arkadiusz Czech, burmistrz Tarnowskich Gór: - To pierwsza dobra wiadomość od bardzo dawna.


Cały tekst: http://katowice.gazeta.pl

Porażka! :nie:

supp - 2014-04-01, 21:37

To miała być linia na lotnisko a nie do innych miast także.
Ciekawe kto będzie jechał na lotnisko pociągiem jak czas przejazdu zajmie mu ponad godzinę?
Wniosek jeden autobus znów zwycięzcą. Wszyscy maja w Polsce kolej do lotniska za wyjątkiem Śląska.

tier - 2014-04-08, 14:43

Cytat:
Skoro autostrada nie pomogła, kolej mogła być szansą Pyrzowic
Jacek Madeja 07.04.2014 , aktualizacja: 07.04.2014 08:30

Za wersją korzystną dla Zagłębia już kilka lat temu lobbowali mieszkańcy regionu

Pogrążone w stagnacji nasze regionalne lotnisko właśnie teraz potrzebuje nowego impulsu do rozwoju. Zamiast tego dostało dotkliwy cios, bo inaczej nie da się nazwać decyzji o rezygnacji z budowy połączenia kolejowego do Pyrzowic - pisze Jacek Madeja.
Po tłustych latach katowicki port stanął w miejscu. Winę można by zrzucić na kryzys, ale choć inne porty w Polsce też go odczuwają, to są takie, które radzą sobie z nim lepiej. Wystarczy przyjrzeć się wynikom za pierwszy kwartał. Podczas gdy u nas odprawiono o 0,7 proc. mniej pasażerów niż w analogicznym okresie rok wcześniej, to np. w Gdańsku o 3,5 proc., a w Krakowie aż o 12 proc. więcej.

Jedną z najsłabszych stron naszego portu lotniczego jest dojazd. Owszem, jest droga S1, a niedawno do lotniska dociągnięto autostradę A1, ale dojazd z Katowic zajmuje trzy kwadranse, czyli niewiele krócej niż do Balic. Niewiele też, z punktu widzenia katowiczan, zmieniła autostrada, bo żeby dotrzeć do centrum aglomeracji, trzeba najpierw dojechać do węzła w Sośnicy i tu zjechać na A4, co oznacza ogromne nadłożenie drogi i czasu.

Zamiast 25 minut pojedziemy 55

Co mogło być rozwiązaniem problemu? Budowa szybkiej kolei do Pyrzowic. Linia miała prowadzić przez Chorzów, Bytom i Piekary Śląskie, a dojazd na lotnisko miał zajmować około 25 minut. Okazało się jednak, że plany powędrowały do kosza. Powód? Firma, która miała zaprojektować 20-kilometrowy odcinek nowych torów, nie potrafiła się wywiązać z zadania. Nie potrafiła przygotować dokumentacji potrzebnej do wydania decyzji środowiskowej i cały projekt miał już dwa i pół roku opóźnienia. Tyle oficjalne wyjaśnienia, ale tak naprawdę od dłuższego czasu wiadomo było, że politykom rządzącym naszym regionem nie za bardzo zależy, żeby linia w ogóle powstała.

Niestety, to, co dostaliśmy w zamian, problemu dojazdu na lotnisko nie rozwiązuje. Nowa linia ma biec zmodernizowaną trasą przechodzącą przez Zawiercie, a cała podróż ma trwać 55 minut. Na osłodę dostaliśmy też mgliste obietnice budowy innego wariantu połączenia przez Tarnowskie Góry i Miasteczko Śląskie. Takie plany to cios dla rozwoju śląskiego lotniska. Nie dość, że do tej pory zmarnowaliśmy masę czasu na projekt, który właśnie wylądował w koszu, to na dodatek proponowany zamiennik w żaden sposób nie rozwiązuje szybkiego dojazdu na lotnisko. Niestety, ta decyzja może zaważyć na przyszłości katowickiego lotniska i konkurencyjności względem innych portów, choćby sąsiednich Balic. Kto wie, czy w ten sposób Pyrzowice nie zostały właśnie odstawione na boczny tor.

Źródło: http://katowice.gazeta.pl


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group