To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Społeczne forum mieszkańców i sympatyków miasta Chorzowa

Skansen - Skansen

Mirenium - 2008-05-24, 06:03



Skansen kontra strażnicy

Coraz mniej twórców ludowych przyjeżdża do Górnośląskiego Parku Etnograficznego sprzedawać swoje produkty. Władze Skansenu obwiniają za taki stan rzeczy... chorzowskich strażników miejskich.

W czerwcu ubiegłego roku Rada Miasta zakazała pobierania w Skansenie opłat targowych (28 złotych) od osób, które sprzedają rękodzieła czy żywność z listy produktów tradycyjnych, jak kwaśnica albo placki wyrabiane na blasze przez górali. Egzekwowaniem uchwały zajęli się strażnicy miejscy. Piotr Wybraniec, dyrektor GPE uważa jednak, że pobierają opłaty od wszystkich wystawców, którzy mają tu swoje stoiska i tym samym łamią prawo.

- Widzieliśmy na własne oczy, jak taką opłatę pobierano od sprzedających oscypki - mówi Zdzisław Humenny, rzecznik Skansenu. - Okazuje się, że dla strażników oscypek to nie jest potrawa regionalna, bo... można go kupić w całej Polsce.

- Oscypek znajduje się na liście produktów regionalnych - rozwiewa wątpliwości Agnieszka Korendal z Wydziału Promocji Urzędu Marszałkowskiego w Katowicach.

Wystawcy potwierdzają, że musieli zapłacić za wszystkie sprzedawane produkty. - Podpisałem ze Skansenem umowę. Płacę już za to, że mogę na jego terenie hodować pszczoły - mówi Henryk Działo. - Byłem oburzony, kiedy strażnicy zażądali ode mnie dodatkowej opłaty. Dla świętego spokoju zapłaciłem, ale takie praktyki odstraszają wystawców.

Imprezy w GPE są zamknięte i biletowane. - Poza tym płacimy miastu podatek dzierżawczy, więc Skansen należałoby traktować, jak teren prywatny - emocjonuje się Wybraniec. - Skansen leży na terenie Chorzowa i strażnicy mają prawo tam wejść, chociażby po to, by dbać o porządek - ripostuje Marian Salwiczek, zstępca prezydenta miasta odpowiedzialny m.in. za pracę strażników.

W straży miejskiej dowiedzieliśmy się, że owszem opłata targowa jest pobierana, ale... - Tylko od osób sprzedających towary, które nie są na listach produktów regionalnych, na przykład od handlarzy żelków, baloników czy innych odpustowych bibelotów - wylicza Izabela Brzoza, komendant chorzowskiej SM. - Skansen nie jest tu wyjątkiem: opłatę targową pobieramy także od handlujących pod Zoo, tych, podczas wystawy kwiatów. Takie działanie jest naszym obowiązkiem wynikającym z uchwały.

Dodatkowe opłaty odstraszają jednak wystawców. - Wiemy już, że przestaną do nas przyjeżdżać górale z Ja-worzynki, bo im się to zwyczajnie nie opłaca - mówi Wybraniec. - My nie pobieramy od nich opłaty, bo chcemy, by nie byli stratni.

Cała ta sytuacja najbardziej martwi zwiedzających. - Po chleb czy kwaśnicę ze Skansenu moja rodzina przyjeżdżała specjalnie spod Wrocławia - mówi Jolanta Barnek z Chorzowa. - Mam nadzieję, że wszystko się wyjaśni i będziemy mieć po co do skansenu przychodzić. Jeśli będzie inaczej, to na pewno wiele osób zrezygnuje z wycieczek do Chorzowa.

Magdalena Sekuła



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group