Społeczne forum mieszkańców i sympatyków miasta Chorzowa Strona Główna Społeczne forum mieszkańców i sympatyków miasta Chorzowa


FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Szef Solidarności w WPKiW ma na głowie prokuratora.
Autor Wiadomość
Hajduk 
Towarzysz



Imię: Heniek
Wiek: 52
Dołączył: 25 Wrz 2008
Posty: 788
Skąd: Hajduki
Wysłany: 2010-03-10, 11:01   Szef Solidarności w WPKiW ma na głowie prokuratora.

Szef Solidarności w WPKiW ma na głowie prokuratora
Przemysław Jedlecki
2010-03-09, ostatnia aktualizacja 2010-03-09 23:37

Prezes Wojewódzkiego Parku Kultury i Wypoczynku chce dyscyplinarnie zwolnić z pracy szefa tutejszej "Solidarności". Zarzuca mu fałszerstwo. Sprawa trafiła do prokuratury

Takiego finału lutowej wystawy poświęconej historii parku nikt się nie spodziewał. Miesiąc temu, gdy zdjęcia już wisiały w hali Kapelusz, pojawił się w niej Andrzej Batog, szef parkowej "Solidarności" i archiwista WPKiW. Zabrał z wystawy około 30 zdjęć. Zaskoczonym pracownikom parku wyjaśnił, że są one jego własnością.

- Pracownicy oniemieli. Zaczęliśmy wyjaśniać, o co chodzi - mówi Anna Znamirowska, rzeczniczka parku. Podkreśla, że zdjęcia mają ogromną wartość sentymentalną. - To stare fotografie z czasów, gdy park powstawał. Są dla nas bardzo cenne, to przecież historia tego miejsca - mówi Znamirowska.

Batog pokazał jednak pracownikom dokument, z którego wynika, że zdjęcia są jego własnością. To pismo z 2006 roku. Mówi ono o użyczeniu zdjęć przez Batoga WPKiW.

- Zaniepokoiło nas to, bo nic o tym nie wiedzieliśmy. Zaczęliśmy badać ten dokument - mówi Znamirowska. Pismo sprawdzał prof. Tadeusz Widły, biegły z zakresu analizy pisma z katedry kryminalistyki Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Śląskiego. Z jego ekspertyzy wynika, że pismo jest "fałszerskim kolażem kserograficznym". W tej sytuacji szefostwo parku postanowiło zwolnić Batoga dyscyplinarnie. Jako że jest szefem parkowej "Solidarności", poinformowano o tym związek. WPKiW złożył też doniesienie do prokuratury o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez Batoga. Co ze zdjęciami, które jak ten twierdzi, są jego własnością? - Do czasu wyjaśnienia sprawy zostaną u nas - mówi Znamirowska.

Batog zaprzecza jednak wszystkim zarzutom. A informacje o rzekomym fałszerstwie nazywa oszczerstwem. - Związki są niewygodne dla dyrekcji i chcą się nas pozbyć. Jestem właścicielem tych zdjęć i w sądzie będę dochodził swoich praw. Przecież fałszując ten dokument, nic bym nie zyskał! Szuka się problemu, tam gdzie go nie ma - mówi Batog.

z http://katowice.gazeta.pl...rokuratora.html
_________________
To że czegoś się chce,nie oznacza że tak będzie.
 
 
     
Ewa 
Administrator Forum



Imię: Ewa
Wiek: 43
Dołączyła: 13 Sty 2006
Posty: 5578
Skąd: Chorzów
Wysłany: 2010-03-11, 23:50   



Szefowi "Solidarności" w WPKiW zarzucają fałszerstwo

Prezes Wojewódzkiego Parku Kultury i Wypoczynku w Chorzowie oskarża szefa parkowej "Solidarności" o fałszowanie dokumentów. Wszystko przez skany historycznych zdjęć, dokumentujących powstawanie Parku. Sprawa trafiła już do prokuratury a związkowcowi grozi dyscyplinarne zwolnienie z pracy. Ten twierdzi jednak, że w całej aferze nie chodzi wcale o żadne dokumenty ale niewygodną dla dyrekcji parku działalność związkową, którą prowadzi.



Wokół lutowej wystawy historycznych zdjęć WPKiW rozpętała się prawdziwa burza. Dyrekcja WPKiW oskarża Andrzeja Batoga, parkowego archiwistę i szefa "Solidarności" w WPKiW o bezprawne zabranie z wystawy trzydziestu zdjęć i fałszerstwo dokumentu stwierdzającego, że to on jest ich właścicielem. - Pracownicy parku przygotowujący wystawę osłupieli. Batog przed wystawą przyszedł i zabrał zdjęcia tłumacząc, że należą one do niego. Powołał się na pismo stwierdzające, że w 2006 to od niego wypożyczano archiwalne zdjęcia na wystawę prowadzoną przez "Fundację dla Śląska" – tłumaczy Anna Zmamirowska, rzecznik chorzowskiego parku.

Batog przedstawił władzom parku kopię dokumentu utworzonego w 2006 roku, z którego wynika, że zdjęcia są jego własnością. - Dokument wzbudził podejrzenia władz WPKiW co do jego autenyczności, między innymi dlatego, że osoba, która się pod nim podpisała nie miała takich uprawień i kategorycznie zaprzeczyła, by podpisywała takie pismo – wyjaśnia Znamirowska. Pismo zostało poddane ekspertyzie pismoznawczej przez prof. Tadeusza Widłę i dra Marka Leśniaka, pracujących w katedrze kryminalistyki Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Śląskiego. Z przeprowadzonej ekspertyzy wynika, że pismo jest "fałszerskim kolażem kserograficznym". W tej sytuacji szefostwo parku postanowiło zwolnić Batoga dyscyplinarnie. - Zatrudnianie archiwisty fałszującego dokumenty, to jak poproszenie Nergala z Dodą do zorganizowania festiwalu muzyki sakralnej – mówi Znamirowska. WPKiW złożyło również doniesienie do prokuratury o podejrzeniu popełnienia przez archiwistę przestępstwa.

Andrzej Batog całą historię widzi zupełnie inaczej. - Miałem usunąć z wystawy kilka zdjęć, których bohaterem był Ziętek i które miały być pokazane szerokiej publiczności później, przy okazji planowanych "Ziętkaliów". Wszystko było zaplanowane z osobą, która wystawą się opiekowała, przyniosłem też odpowiednie fotografie na wymianę. I przede wszystkim te zabrane odniosłem z powrotem do archiwum – zapewnia Batog. Nie musiał tego robić, bo właścicielem zdjęć został już trzy lata temu. Ma na to i oryginalne dokumenty, i świadka.

Stanisław Kulawik, autor archiwalnych fotografii, wokół których rozpętało się całe zamieszanie, był wieloletnim pracownikiem chorzowskiego parku. Pracował tu od samego początku aż do zasłużonej emerytury. Potwierdza, że wykonane przez siebie w tamtym czasie zdjęcia oddał Andrzejowi Batogowi. Problem w tym, że oficjalne dokumenty przekazujące Batogowi prawa do zdjęć pochodzą z 2007 roku, a pismo, o którego sfałszowanie Batog jest posądzany – z roku 2006.

I ze wszystkich oryginałów właśnie to jedno pismo zaginęło. - Wcześniej z panem Stanisławem mieliśmy sporządzoną umowę ustną, dopiero później postanowiliśmy sprawę sformalizować – wyjaśnia Batog. I dodaje: - Przecież ja naprawdę nie miałbym żadnego interesu w fałszowaniu tego pisma. Zdjęcia za każdym razem, gdy było trzeba, parkowi udostępniałem – tłumaczy Batog. Na pytanie, dlaczego zdjęcia trafiły do Andrzeja Batoga a nie do parkowego archiwum, odpowiedź jest prosta: - Archiwistów było w WPKiW już kilku, było kilku parkowych fotoreporterów. Za każdym razem, gdy na stanowisku zmieniały się osoby, ogromna część zdjęć ginęła lub zostawała rozdana bądź sprzedana. Uznaliśmy z panem Stanisławem, że bezpieczniej będzie, jeśli to ja te fotografie u siebie przechowam. Żeby zostały dla przyszłych pokoleń – wyjaśnia Batog.

Jaka jest wartość zdjęć, o które toczy się cała afera? To zależy. - Proszę pamiętać, że na wystawie były wykorzystane wyłącznie wielkoformatowe skany fotografii, które faktycznie nie mają żadnej wartości, poza ceną druku i papieru. Oryginalne zdjęcia w większości wciąz znajdują się u Stanisława Kulawika – mówi Batog. Znamirowska zwraca jednak uwagę na ogromną sentymentalną i historyczną wartość fotografii, niezmiernie trudną do wycenienia.

W całej sprawie pojawia się dodatkowy wątek działalności związkowej archiwisty. Batog jest przekonany, że w całej aferze fotografie parku są wyłącznie pretekstem a naprawdę sprawa toczy się wokół jego działalności w parkowej "Solidarności". Działacza nie można zwolnić bez zgody związku chyba, że zostanie mu odowodnione uchybienie wobec pracodawcy niezwiązane z pracą związkową. - Chodzi po prostu o to, żeby uziemić tutejsze związki zawodowe. Jestem dla dyrekcji niewygodny i chcą się mnie z parku pozbyć – mówi Batog. Kto w tej sprawie ma rację, wyjaśni prokurator.

Anna Pojda

*********************************

we wczorajszych "Aktualnosciach" temat również był poruszany: http://www.tvp.pl/katowic.../wideo/10-marca (czas: 11.45)
_________________
Powyższy post wyraża jedynie opinię autorki w dniu dzisiejszym.
Nie może on służyć przeciwko niej w dniu jutrzejszym.
Ani każdym innym.
Ponadto autorka zastrzega sobie prawo zmiany poglądów, bez podawania przyczyny :wink:


Zapraszam do cafeMirenium
 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Aktualnie nasze forum patronuje następującym akcjom i imprezom:


Ratujmy tramwaje w GOP!





Strona wygenerowana w 0,07 sekundy. Zapytań do SQL: 8